facebook instagram youtube
  • Strona Główna
  • Stylizacje
  • Kosmetyki
  • Gotowanie
  • Podróże
  • BARWNE TRAVEL

Barwne Stylizacje


Dzień dobry! Jakże miło Was powitać w ten styczniowy, choć mocno deszczowy dzień. A może u kogoś z Was jest piękna, biała zima? Dajcie znać w komentarzach, bo czekając na trochę śniegu u mnie mogę się nie doczekać i będę zmuszona wyruszyć na poszukiwania w inne rejony naszego kraju. Dajcie w takim razie znać gdzie warto szukać. Jednak zanim do tego dojdzie, mam dla Was kilka kadrów z przedświątecznego wypadu do Warszawy. Na pewno poznajecie to miejsce i przyznam się szczerze, że uwielbiam wracać do stolicy, a zwłaszcza do Łazienek Królewskich. Trzeba przyznać, że w obecnie panujących realiach jest to idealny pomysł na wspólne spędzenie niedzielnego popołudnia i jeśli będziecie w tamtych rejonach zdecydowanie Wam to polecam o każdej porze dnia oraz roku. 

Moja pierwsza, tegoroczna stylizacja to zdecydowanie wersja dla tych lubiących się w szykownych i eleganckich zestawieniach. Choć może na pierwszy rzut oka nie widać czarny zestaw, który mam na sobie wykonany jest w delikatnym, sweterkowym stylu. Na całość składa się sweter razem z midi spódnicą, a wszystko w czarnych barwach z białym paskiem po boku na spódniczce. Zestaw możecie znaleźć w sklepie Bonprix i przyznam się szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jakość wykonania, a co ważne ubrania są solidne i bardzo przyjemnie się je nosi. Ostatnio mogliście zobaczyć u mnie właśnie ten kraciasty płaszcz i postanowiłam go wkomponować także teraz, gdyż świetnie oddaje klimat tego outfitu i bardzo pasował mi do tego stołecznego pleneru. Dodatki w delikatnych odcieniach beżu dodają ciepła całej stylizacji, dzięki temu myślę, że jest to bardzo praktyczna propozycja.

Czas na początku roku to bardzo często moment wytężonej motywacji i spotęgowanej chęci do działania. Sama czuję to po sobie i mam nadzieję, że zarówno Wam jak i mi uda się utrzymać ten poziom przez bardzo długi czas. Liczę, że stylizacje w tym roku będą dla Was atrakcyjne i uda mi się w jakimś stopniu Was nimi zainspirować. W takim razie zabieram się do działania, a Was proszę o komentarz, co sądzicie o dzisiejszym zestawieniu. Do usłyszenia kochani! ;)

Komplet - Bonprix
Płaszcz - NA-KD Lounge

Z kodem barwne5 macie teraz 5% zniżki na wszystkie produkty w NA-KD Lounge! 










 

18:54 10 Comments

Witajcie moi drodzy! Jako, że obecnie ciągle podróżować można jedynie wirtualnie mam dla Was małą niespodziankę i zabiorę Was w jeszcze jedno miejsce, które udało mi się zobaczyć podczas ostatniego wyjazdu na Sycylię. Taormina to niewielka miejscowość uznawana za luksusowe miasteczko, w którym urlopy spędzają bogaci Włosi i nie tylko. Hotele, czy restauracje pojawiają się praktycznie na każdym kroku, a na to wszystko w oddali spogląda uśpiony wulkan Etna. Jaki jest powód miłości turystów do niewielkiej Taorminy oraz czy da się zobaczyć ją w stosunkowo niewielkich kosztach? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w moim przewodniku, zapraszam!


JAK DOJECHAĆ? 
Standardowo na początku skupimy się na aspektach samego dojazdu do Taorminy, która znajduje się po wschodniej części wyspy i jest położona praktycznie przy samym Morzu Jońskim. Z samej miejscowości jesteśmy w stanie dostrzec kontynentalną część Włoch, a odwracając się w przeciwną stronę całkiem niedaleko góruje nad wyspą potężna Etna. Znajduje się w połowie drogi pomiędzy Katanią, a Mesyną, gdzie można przeprawić się do Kalabrii. Wybierając się w podróż samochodem z Katanii czeka nas około godzinna podróż autostradą podczas której musimy pamiętać o opłatach drogowych. Jeśli wybieracie się na jednodniową wycieczkę przygotujcie się na spore opłaty za parkowanie, a także, że niełatwą sztuką jest znaleźć wolne miejsce w tych wąskich uliczkach. Gdy zostaniecie na dłużej zapewne będziecie mieli zapewnione miejsce parkingowe przy hotelu i to jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Jednak skupmy się teraz na dojeździe komunikacją publiczną. Najlepszym sposobem na dojazd do miejscowości jest autobus. Z Katanii, do której lata bardzo dużo samolotów z Polski dojedziecie InterBusem, a koszt takiego biletu to 5 euro w jedną stronę. Nie bądźcie jednak zaskoczeni tym, że na dworcu w Katanii płatność będzie możliwa tylko gotówką o czym wspominałam już w poprzednim tekście <KLIK>. Bus dojeżdża praktycznie do samego centrum Taorminy, co jest ogromnym plusem, bo miasteczko położone jest na dużym wzniesieniu. Rozkład jazdy bez problemu znajdziecie w internecie wpisując trasę i nazwę przewoźnika. Istnieje również możliwość dojechania pociągiem, co ma kilka wad, ale z racji braku gotówki i ogromnym pośpiechu okazało się dla nas jedyną możliwością, aby dostać się w tamte okolice. Cena biletu w jedną stronę to 4,20 euro, jednak pociąg zatrzymuje się na stacji Taormina - Giardini skąd, aby dostać się do centrum miasta czeka nas praktycznie godzinna wspinaczka pod górę. Ma też to swoje plusy, o których opowiem Wam wszystko w kolejnym podpunkcie. Oczywiście nie jest to duże miasteczko, ale bez problemu dojedziemy tam z każdego zakątka wyspy, często z przesiadkami w Katanii, albo Mesynie, jednak uroki Taorminy sprawiają, że jest to cudowne miejsce na choć jednodniowy wypad!


CO ZOBACZYĆ?
W tym miejscu chciałabym Was zabrać w moją podróż po Taorminie zaraz po wyjściu z pociągu, którego stacje jak wspominałam wcześniej znajduje się u podnóży miasta przy samym morzu i już na samym początku marszu do miasta po 100 metrach od wyjścia z dworca warto zajrzeć w prawą stronę i niewielkim tunelem pod torami zajść na piękną plażę, przy której woda była naprawdę błękitna, aby zatrzymać się tam choć na chwilę. Jako, że był to luty pomimo pięknego, gorącego słońca byliśmy jedynymi osobami na całej plaży! Jeśli chcielibyście znaleźć ją po nazwie to szukajcie jej jako: Puertorico Beach Club. Idealne miejsce na początek podróży! Następnie kierowaliśmy się wzdłuż głównej drogi, mając za plecami cudowny widok na wulkan Etna, który możecie znaleźć na zdjęciu profilowym tego posta. Następnie mamy dwie opcje, albo podróżować wzdłuż brzegu aż do pięknej Isola Bella, albo zacząć wspinaczkę do Taorminy. My zdecydowaliśmy się na pierwszą opcję, a przy okazji poszczęściło nam się, bo dostaliśmy podwózkę pomimo, że wcale o nią nie prosiliśmy. Bardzo miły Pan podwiózł nas pod samo zejście do wyspy, która jest połączona z Sycylią wąską, usypaną piaskową ścieżką, która z góry wygląda naprawdę genialnie. Na wyspie funkcjonuje rezerwat (koszt 4 euro/normalny i 2 euro/ulgowy), ale nawet jeśli nie zamierzamy się tam wybrać to warto przespacerować się pod samą wyspę. Widoki są niepowtarzalne, a w sezonie z pewnością wody oblegane są przez uwielbiających kąpiele turystów. Po odpoczynku, czas było w końcu podjąć podejście, które na piechotę trwało około 30 minut ostrego marszu w górę, ale spokojnie krajobraz jest na tyle piękny, że warto robić, co jakiś czas przystanki. Na szczęście dla leniuszków lub tych, których zdrowie nie pozwala na takie wspinaczki. Z Mazzaro, miasteczka obok rusza kolejka linowa, którą dostaniemy się bezpośrednio do Taorminy (koszt 3 euro/przejazd). W samym centrum ogromne wrażenie robi piękny deptak, który ciągnie się przez całe miasto. Wyjątkowe widoki, cudowne budynki i mnóstwo restauracji i hoteli. Głównym punktem jest Piazza IX Aprile, na którym często goszczą różnego rodzaju wydarzenia kulturalne. Koniecznie trzeba wybrać się do parku miejskiego Villa Comunale Di Taormina, gdzie nie kłamią przewodniki mówiąc, że jest to miejsce romantycznych schadzek zakochanych. Wejścia do antycznego centrum z dwóch stron strzegą dwie bramy: Porta Catania i Porta Messina. Głównym punktem, jeśli lubicie tego typu rzeczy jest teatr antyczny, wybudowany przez Greków w III w.p.n.e. Koszt wstępu to 10 euro/dorosły i 5 euro/do 25 roku życia. 



Jak widzicie pomimo stosunkowo niewielkiego miasteczka Taormina ma do zaoferowania naprawdę mnóstwo pięknych miejsc, a jeśli jesteście miłośnikami wykwintnych restauracji to tam nie będziecie się mogli od nich odpędzić. Ja polecam Wam serdecznie jako miejsce na jednodniowy wypad podczas pobytu na Sycylii lub jeśli macie troszkę więcej środków na dłuższe zakwaterowanie. Zarówno jedna jak i druga opcja może dostarczyć ogrom emocji. Jestem ciekawa jak podobają się Wam dzisiejsze zdjęcia, no i czy zamierzacie w przyszłości wybrać się na Sycylię? Niestety to był już ostatni post z tej cudownej wyspy, zapraszam Was do poprzednich wpisów, a mi nie pozostaje życzyć Sycylii jak i całej Italii dużo zdrowia i szybkiego powrotu do normalności. Mam nadzieję, że niedługo znowu się zobaczymy, ciao! ;)












10:00 10 Comments

Witajcie w październiku! Nawet nie wiem kiedy zleciało już 9 miesięcy tego roku. Przecież ten czas tak szybko biegnie, że znowu zamarzyło mi się bycie tą 12 letnią dziewczynką, która nie miała żadnych trosk, ani zmartwień. No ale nie czas się tutaj rozczulać, bo dziś przychodzę do Was z jakże ciekawym tematem, o którym na pewno każdy w środowisku blogowym kiedyś rozmyślał. Bo przecież czy może być coś lepszego niż, gdy zarabiamy na życie swoją pasją i tym co kochamy? A nawet jeśli nie zarabiamy tym na życie, to przecież każdy dodatkowy wpływ uzyskany w taki sposób będzie cieszył 10 razy bardziej! Ale, czy rzeczywiście na blogu da się zarobić? Odpowiedź nie jest taka prosta jakby się wydawało oczywiście marketing coraz bardziej przeniósł się w ten wirtualny świat, a internetowe reklamy wiodą prym na całym świecie wypierając swoje telewizyjne rodzeństwo. Duże firmy coraz większe pieniądze przeznaczają na kampanie w mediach społecznościowych, dlatego zalewa nas tak wielka fala reklam z każdej strony. Oczywiście reklamy zazwyczaj powodują u nas złość, czy negatywny odbiór chyba, że jest to coś czego akurat teraz szukamy. Jednak nie zawsze taka musi być promocja, ona też może być subtelna i interesująca. Dlatego firmy nawiązują współpracę z influencerami, czy blogerami. Przecież nikt nie chciałby nawiązywać kontaktu z nieznajomym. Wchodząc na bloga dokładnie możemy zobaczyć o czym dana osoba pisze, jakie dodaje zdjęcia, kim jest. Blog jest swoistą reklamą naszej osoby i tego co możemy zaoferować w ramach takiej współpracy. Dlatego rzeczywiście aktywnie działając w internecie zwiększamy swoje szansę na współprace, czy to barterowe, czy to płatne w zależności od poziomu i rozwoju naszego bloga.

Obecnie współprace barterowe są bardzo popularne i coraz łatwiej je nawiązać. W zamian za produkt oferujemy przedstawienie go czytelnikom i obserwującym. Nie ma w tym nic złego, co więcej często takie współprace przynoszą każdemu spore korzyści szczególnie na początku naszej działalności. Trzeba jednak pamiętać, żeby szanować swoją pracę i zawsze negocjować jak najlepsze warunki. Pamiętajmy, że zleceniodawca na współpracuje z nami, aby osiągnąć określone korzyści, dlatego nie warto godzić się na wyzysk pozostając przy tym miłym i kulturalnym. Gdy przechodzimy do współprac płatnych to od razu przed oczami mamy największych blogerów i ich kampanie, które generują ogromne pieniądze. Jednak nikt od razu nie był na samym szczycie, a każdy kiedyś zaczynał choćby od najmniejszych stawek. Oczywiście na początku może być to 200-300 zł za wykonane działanie, ale z czasem gdy my będziemy coraz lepsi te kwoty mogą rosnąć. Dlatego warto dokładnie przedstawiać swoje propozycje, dokładnie je konstruować, wskazywać, co zyskuje dzięki współpracy z nami zleceniodawca, a przy tym sprawiedliwie wyceniać naszą pracę. Zdjęcia, czy teksty pochłaniają nasz czas i w pewnym momencie chcąc nie chcąc oprócz zwykłej pasji przeradzają się w pracę. 

Niezależnie jednak, czy współpracujecie, czy robicie to barterowo, czy udało Wam się już zarobić na blogu pierwsze pieniądze pamiętajcie o tym, aby cenić siebie i swoją pracę, w którą każdy z nas poświęca ogrom swojego czasu każdego dnia. Każda praca zasługuje na odpowiednie wynagrodzenie i tym kierujcie się przy przyszłych współpracach. Nie bójcie się także sami wysyłać zapytań i przedstawiać ciekawych ofert. W końcu internet jest przeogromny i nie warto czekać, że wszyscy o nas kiedyś usłyszą. Czasem najlepszą reklamę możemy zrobić sami sobie, a przyszłe korzyści zjawią się prędzej niż tylko myślicie!

Stylizacja:
Marynarka - satisfashion.pl
Spodnie - NAKD
Buty - Lovet









10:52 12 Comments

Witajcie kochani! Pogoda za oknem sprawia, żeby można rzeczywiście popaść w jesienną depresję. Czy tak ciężko zastać w Polsce porę przejściową? A nie od razu deszcz, wiatr i 10 stopniową temperaturę. Najważniejsze, że herbatka i kocyk dodają mocy po takim dniu! Ja można powiedzieć, że porwałam się z motyką na słońce i przygotowałam jeszcze jedną stylizacje z bardzo wakacyjnym kompletem. Sam w sobie jest on genialny i bardzo przypadł mi do gustu jednak wrześniowa pogoda sprawiła, że w rzeczywistości nie było tak ciepło jak na zdjęciach. Kombinezon pochodzi ze sklepu FANABERIA i był dla mnie chyba ostatnim wspomnieniem lata...w Polsce! Na szczęście mam dla Was małą niespodziankę, ponieważ na ostatni tydzień września wybieram się do słonecznej Walencji, z której postaram się przygotować dla Was bardzo inspirujący i ciekawy materiał. Pod względem podróżniczym, ale i na pewno ubraniowym. Jeśli będziecie chcieli być na bieżąco to zapraszam Was na mojego Instagrama @thisiskaitlynx gdzie na pewno pojawi się multum relacji ze sporą dawką ciekawostek! 

Dzisiaj jednak chciałam podzielić się z Wami moimi sposobami, co zrobić gdy liczba ubrań w szafie powoli zaczyna przekraczać dopuszczalną normę, a każdy zakątek domu, czy mieszkania to poupychane nowe ciuchy, często założone tylko kilka, albo nawet jeden raz. Jak wiecie na moim blogu praktycznie w każdym poście pojawia się przynajmniej jedno nowe ubranie. Oczywiście chcę Wam pokazywać wszystko, co najlepsze i szukać modowych inspiracji. Jednakże nikomu chyba nie potrzeba, aż takiej ilości ubrań, o których często się potem zapomina i leżą niewykorzystane na półkach. Dlatego ja od pewnego czasu staram się walczyć z moją nadwyżką i wystawiam ubrania na sprzedaż oraz oddaję dla osób, które potrzebują takiego wsparcia, a niestety te zniszczone zmuszona jestem wyrzucać, ponieważ nikt nie chciałby na pewno kupić, czy dostać bluzki, na której widnieje plama, czy dziura. Polecam Wam serdecznie w taki sposób dbać o swoje ubrania, dzięki czemu zachowacie lepsza równowagę w swoich wyborach i będziecie mieli większą świadomość tego co macie w szafie. Pozwoli Wam to uniknąć wiecznego zamartwiania się w co się ubrać, a przy okazji będziecie mogli uszczęśliwić innych w tak prosty sposób. Nie chomikujmy ubrań szczególnie tych, które już dawno na nas nie pasują! Dzielmy się tym dobrem na różne sposoby, bo pamiętajmy, że dobra materialne to tylko szczegół, który może bardzo łatwo przeminąć! W takim razie ja lecę przygotowywać moją wyprzedaż, a Was zapraszam na Instagrama, gdzie będziecie mogli znaleźć trochę ubrań, które być może Was zainteresują. Dajcie znać oczywiście jak przypadła Wam do gustu ta letnia stylizacja oraz jak wy radzicie sobie z nadwyżką ubraniową w domu 😉









20:41 9 Comments

Czy u Was też pogoda za oknem przyprawia człowieka o dreszcze? I to niestety niekoniecznie te pozytywne. Niestety takie depresyjne dni też się zdarzają i po prostu musimy sobie umieć z tym poradzić! Dlatego przygotowałam dzisiaj kilka inspirujących mnie czynności, w których może i wy znajdziecie coś dla siebie. Do tego będę przywoływać lato cudowną sukienką w kolorach ciemnego różu. Myślę, że to idealna opcja, aby elegancko wyglądać w pracy lub na uczelni. Sukienka dodaje kobiecości, a przy tym naprawdę przyciąga spojrzenia! Możecie znaleźć ją w sklepie NAKD (link do sukienki) i skomponować swój look tak, aby wrzesień nie był wcale taki szary i nudny jak obecnie! A w dodatku mam dla Was wspaniałą niespodziankę bo z kodem  barwnestylizacje15 macie 15% zniżki na takie cuda!

A teraz zapraszam na listę moich, małych inspiracji!

1. Mała rzecz, ale dla mnie bardzo istotna, czyli tablica z kolorowymi karteczkami, na których zapisuję mniej lub bardziej ważne plany, czy rzeczy, które muszę zrobić. Często mamy mnóstwo rzeczy na głowie i w natłoku spraw czujemy się zagubieni w tym wszystkim. Ja od pewnego czasu przelewam swoje myśli na papier i serdecznie polecam Wam ten sposób. Wiem, co muszę zrobić, a gdy zadanie będzie wykonane karteczka znika z tablicy, a na jej miejsce wchodzą kolejne. Proste, pomocne, a w dodatku bardzo przyjemne!

2. Lubię obserwować świat i czerpać z niego wszystko, co najlepsze, dlatego kolejną inspiracją są po prostu ludzie! Ci którzy mnie otaczają, znajomi, mój chłopak, czy też przypadkowi przechodnie, których zobaczę pierwszy i ostatni raz w życiu. Czasami jedno spojrzenie na pozytywną osobę potrafi odmienić cały nasz dzień, dlatego zdecydowanie warto inspirować się po prostu ludźmi, bo często nawet nie zdajemy sobie sprawy ile takie osoby mają do zaoferowania. Nie chodzi tylko o wygląd, ubiór, ale też o zachowanie, z którego możemy czerpać pozytywne wzorce, koniecznie spróbujcie tego jutro w drodze do szkoły, czy pracy.

3. Oczywiście nie mogłoby w tym zestawie zabraknąć najpopularniejszych stron internetowych. W końcu blogowe życie nieodłącznie związane jest z internetem. I pomimo wielu mało wartościowych treści warto zagłębiać się, aby wyszukiwać te wartościowe informacje. Ja swoich modowych, czy podróżniczych inspiracji często szukam na Instagramie, czy Pintereście, jednak trzeba pamiętać, aby umieć odróżnić inspirację od kopiowania czyiś pomysłów i choć granica jest cienka to jednak musimy pamiętać, że dodając coś do internetu sami zapraszamy innych, aby korzystali z tego i inspirowali się tym. Mi jest naprawdę miło kiedy wiem, że moje zdjęcia, czy posty zaintrygowały kogoś i zachęciły do konkretnego działania.

4. Autorytety! W każdej dziedzinie i na każdym kroku życia mamy osoby, na których się wzorujemy. Często są to osoby medialne związane z naszymi ulubionymi tematami. Często również są to nasi najbliżsi, którzy swoją postawą i przykładem potrafią dodać nam pozytywnego kopa do działania. Oczywiście ja również mam swoje ulubione osoby z dziedzina blogowej, które oglądam i obserwuje na bieżąco ich poczynania. Jedną z takich osób jest Chiara Ferragini, która w tym co robi potrafiła osiągnąć duży sukces, a co ważne nie brakuje jej ciągłej chęci do dalszego rozwoju. Skoro ona mogła to czemu ja nie mogę! 

5. Kolejną inspiracją jest mój plener! Nieduży zeszycik, w którym znajdują się moje wszystkie plany. Blogowe, życiowe, szkolne, czy podróżnicze. Jestem miłośniczką planowania i gdy dobrze zaplanuję sobie dzień, że wykorzystam go maksymalnie, a w innych sytuacjach często godziny uciekają mi między palcami nie wiadomo kiedy. Próbujecie planować swój czas? Żeby zacząć wystarczą tak naprawdę dobre chęci!

6. I rzecz ostatnia choć nie najmniej ważna. Dla mnie inspiracją jest piękno natury, każdego ranka uwielbiam wychodzić na dwór tym bardziej, że mieszkam w małej miejscowości, w której można świetnie korzystać z uroków każdej pory roku. Tak samo zwierzęta, nie bez powodu mówi się o nich że są przyjaciółmi człowieka. Uwielbiam kontakt ze zwierzakami, który jest świetną odskocznią dla mózgu, pozwala oczyścić umysł i naładować się pozytywną energią. Są tu jacyś miłośnicy zwierząt tak jak ja? 

Kilka punktów, a każdy z nich uwierzcie, że dodaje mnóstwo sił, a w połączeniu stanowią potężną broń na wszystkie szarości dnia codziennego. A może macie jakieś swoje inspiracje, które chcielibyście dopisać do tej listy? Dajcie znać w komentarzach. No i koniecznie napiszcie jak Wam się podoba dzisiejsza stylizacja. ;)











14:30 20 Comments
Older Posts

About me

About Me


Cześć, jestem Kasia i zapraszam Cię do mojego świata pełnego barwnych podróży, modowych stylizacji i całego życia! Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej

Follow Us

Labels

Barwne Stylizacje Barwne poarady barwne gotowanie barwne jedzenie barwne kosmetyki barwne podóże

recent posts

Blog Archive

  • ▼  2026 (7)
    • ▼  wrz 2026 (1)
      • Istria - perełka północnej Chorwacji
    • ►  lip 2026 (2)
    • ►  cze 2026 (1)
    • ►  mar 2026 (2)
    • ►  lut 2026 (1)
  • ►  2025 (14)
    • ►  paź 2025 (1)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (4)
    • ►  lip 2025 (2)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (2)
    • ►  lut 2025 (1)
    • ►  sty 2025 (2)
  • ►  2024 (8)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  wrz 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (2)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  kwi 2024 (1)
    • ►  mar 2024 (2)
  • ►  2023 (11)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  lip 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (1)
    • ►  lut 2023 (1)
    • ►  sty 2023 (5)
  • ►  2022 (30)
    • ►  gru 2022 (1)
    • ►  lis 2022 (1)
    • ►  paź 2022 (1)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (2)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (4)
  • ►  2021 (54)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (1)
    • ►  paź 2021 (2)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (6)
    • ►  lip 2021 (5)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (8)
    • ►  kwi 2021 (7)
    • ►  mar 2021 (5)
    • ►  lut 2021 (4)
    • ►  sty 2021 (7)
  • ►  2020 (86)
    • ►  gru 2020 (6)
    • ►  lis 2020 (5)
    • ►  paź 2020 (5)
    • ►  wrz 2020 (5)
    • ►  sie 2020 (8)
    • ►  lip 2020 (8)
    • ►  cze 2020 (8)
    • ►  maj 2020 (9)
    • ►  kwi 2020 (9)
    • ►  mar 2020 (8)
    • ►  lut 2020 (8)
    • ►  sty 2020 (7)
  • ►  2019 (92)
    • ►  gru 2019 (10)
    • ►  lis 2019 (6)
    • ►  paź 2019 (9)
    • ►  wrz 2019 (8)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (6)
    • ►  maj 2019 (8)
    • ►  kwi 2019 (9)
    • ►  mar 2019 (9)
    • ►  lut 2019 (7)
    • ►  sty 2019 (5)
  • ►  2018 (76)
    • ►  gru 2018 (7)
    • ►  lis 2018 (7)
    • ►  paź 2018 (6)
    • ►  wrz 2018 (6)
    • ►  sie 2018 (5)
    • ►  lip 2018 (5)
    • ►  cze 2018 (6)
    • ►  maj 2018 (6)
    • ►  kwi 2018 (5)
    • ►  mar 2018 (8)
    • ►  lut 2018 (7)
    • ►  sty 2018 (8)
  • ►  2017 (105)
    • ►  gru 2017 (7)
    • ►  lis 2017 (7)
    • ►  paź 2017 (12)
    • ►  wrz 2017 (12)
    • ►  sie 2017 (13)
    • ►  lip 2017 (10)
    • ►  cze 2017 (9)
    • ►  maj 2017 (6)
    • ►  kwi 2017 (8)
    • ►  mar 2017 (8)
    • ►  lut 2017 (7)
    • ►  sty 2017 (6)
  • ►  2016 (90)
    • ►  gru 2016 (6)
    • ►  lis 2016 (9)
    • ►  paź 2016 (9)
    • ►  wrz 2016 (8)
    • ►  sie 2016 (9)
    • ►  lip 2016 (9)
    • ►  cze 2016 (6)
    • ►  maj 2016 (8)
    • ►  kwi 2016 (6)
    • ►  mar 2016 (8)
    • ►  lut 2016 (8)
    • ►  sty 2016 (4)
  • ►  2015 (69)
    • ►  gru 2015 (4)
    • ►  lis 2015 (4)
    • ►  paź 2015 (6)
    • ►  wrz 2015 (4)
    • ►  sie 2015 (9)
    • ►  lip 2015 (7)
    • ►  cze 2015 (4)
    • ►  maj 2015 (6)
    • ►  kwi 2015 (7)
    • ►  mar 2015 (7)
    • ►  lut 2015 (5)
    • ►  sty 2015 (6)
  • ►  2014 (30)
    • ►  gru 2014 (2)
    • ►  lis 2014 (4)
    • ►  paź 2014 (6)
    • ►  wrz 2014 (1)
    • ►  sie 2014 (3)
    • ►  lip 2014 (3)
    • ►  cze 2014 (6)
    • ►  maj 2014 (2)
    • ►  mar 2014 (1)
    • ►  lut 2014 (1)
    • ►  sty 2014 (1)
  • ►  2013 (6)
    • ►  gru 2013 (2)
    • ►  sie 2013 (1)
    • ►  lip 2013 (1)
    • ►  kwi 2013 (1)
    • ►  mar 2013 (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  sie 2012 (2)
    • ►  lip 2012 (1)
    • ►  kwi 2012 (1)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose