Prawie każdy z Nas ma w domu jakiegoś pupila. Jedni wolą psy inni koty, a jeszcze inni rybki czy chomiki. Niezależnie od tego nasze zwierzaczki wpływają na nas bardzo kojąco i potrafią być osłodą tych gorszych chwil. Dlatego do dzisiejszych zdjęć zaprosiłam mojego małego grubaska o imieniu Filemon. Nie ma co ukrywać...jestem kociarą, a moje życie od zawsze związane jest z kotami i nie wyobrażam sobie, żeby ich przy mnie zabrakło. Taki maluszek, a ma tak ogromny wpływ na moje życie. Cieszy mnie również, że rośnie świadomość ludzi na temat zajmowania się zwierzątkami, a prężnie rozwijają się akcję mające na celu im pomagać. Pamiętajmy o naszych małych przyjaciołach, bo często ich cały los jest w naszych rękach. Napiszcie mi jak to wygląda u Was? No i co sądzicie o tej stylizacji?






