facebook instagram youtube
  • Strona Główna
  • Stylizacje
  • Kosmetyki
  • Gotowanie
  • Podróże
  • BARWNE TRAVEL

Barwne Stylizacje


Witajcie kochani! Choć chwilkę mnie tu nie było wracam, jak to zazwyczaj bywa z przytupem! I od razu zapraszam Was na kolejną część przewodnika po Polsce! Tym razem miasto, w którym byłam po raz pierwszy. Miasto, do którego nie za bardzo wiedziałam jakie mieć oczekiwania. I w końcu miasto, które zdecydowanie pozytywnie mnie zaskoczyło. Dzisiaj zabieram Was do Poznania i postaram się przekonać Was, że będzie to idealne miejsce do odwiedzenia w najbliższe wakacje, zapraszam!



INFORMACJE OGÓLNE
Stolica województwa wielkopolskiego położona nad rzeką Wartą to piąte pod względem liczby ludności miasto (ponad 535 tys.). Poznań w przeszłości pełnił w przeszłości funkcję siedziby Władców Polski, a na należącej do miasta jedynej wyspie na Warcie (Ostrów Tumski) znajduje się katedra, w której mieszczą się symboliczne grobowce pierwszych władców - Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Co ciekawe Poznań jest również jedynym miastem, którego nazwa pojawia się w naszym hymnie.



JAK DOJECHAĆ?
Dzięki centralnemu położeniu Poznań znajduje się w przestępnej odległości praktycznie z każdej strony Polski. Niedaleko centrum funkcjonuje międzynarodowy port lotniczy Poznań-Ławica. Do Poznania dojedziemy autostradą A2, niestety musimy pamiętać, że na większości odcinków jest ona płatna. Samo poruszanie po mieście jest bardzo przyjemne. Nie napotkaliśmy na duże korki pomimo, że mieszkaliśmy blisko centrum. Dodatkowo miasto świetnie łączy sieć linii tramwajowych. Co najważniejsze po mieście spokojnie można poruszać się pieszo i zdecydowanie rekomenduje Wam ten sposób zwiedzania! Przykładowe odległości:
Poznań - Warszawa (311 km)
Poznań - Gdańsk (314 km)
Poznań - Wrocław (180 km)
Poznań - Kraków (460 km)




GDZIE SPAĆ?
Jeśli chodzi o nocleg to mam dla Was miejsce w iście Hollywoodzkim stylu! Cinema Hostel & Apartments położony jest zaledwie 5 minut od poznańskiego rynku, a pokoje i apartamenty wykończone są na wzór najsłynniejszych filmowych historii. Ja miałam okazję spędzić czas w dwóch apartamentach: "Blues Brothers" oraz "American Beauty" i jestem naprawdę pod wrażeniem dbałości o każdy detal. Co ważne na miejscu znajduje się recepcja oraz parking. Pokoje wyposażone są w klimatyzację, a ekspres do kawy jest do dyspozycji wszystkich gości. Jako dodatkowy smaczek właściciele w tym roku otwierają pizzerię oraz winiarnie, a także co mi strasznie się spodobało organizują kino pod gołym niebem. Jeśli lubicie miejsca z prawdziwą duszą i uwielbiacie filmy to jest to hotel zdecydowanie dla Was! W ofercie mają również bardzo ciekawe pakiety <KLIK>, które pomogą Wam znaleźć najkorzystniejszą ofertę. Ceny za noc zaczynają się już od 160 zł dla dwóch osób, co jest kolejnym atutem tego miejsca. Jeśli będziecie wybierać się do Poznania koniecznie zaglądajcie na hotelowego Instagrama, a znajdziecie tam zawsze informacje z pierwszej ręki.



CO ZOBACZYĆ?
Nie sposób byłoby zacząć najpopularniejszych, poznańskich atrakcji bez wymienienia słynnych koziołków, które codziennie o 12:00 bodą się na wieży miejskiego Ratusza. Jest to tak zwana atrakcja obowiązkowa dla wszystkich którzy pierwszy raz zawitają do Poznania. Samo centrum i stary rynek obfituje w klimatyczne, kolorowe kamienice i niezliczone bary i restauracje, co sprawia, że jest tam na czym zawiesić oko oraz jest również, co smacznie zjeść. Mi bardzo spodobał się Zamek Cesarski, który w piękny sposób prezentuje się o zachodzie słońca. Jeśli lubicie obcować z przyrodą z pewnością spodoba Wam się Park Cytadela, który jest idealnym miejsce dla rowerzystów jak i miłośników spacerów. Warto również wybrać się nad Jezioro Maltańskie, przy którym można beztrosko odpocząć i korzystać z doskonałej infrastruktury. W Poznaniu funkcjonują dwa zoo oraz słynna palmiarnia, po wizycie w której warto zajść na jeszcze bardziej słynnego Rogala Świętomarcińskiego, czyli symbol miasta. Jak wspominałam w Poznaniu znajduje się jedna wyspa - Ostrów Tumski, która jest jedną z historycznych kolebek Polski i można tam spotkać grobowce pierwszych władców naszego kraju. Jeśli lubicie niezwykłe galerie to warto zajrzeć do Starego Browaru, ceglasta architektura jest bardzo powszechna w Poznaniu i praktycznie na każdym kroku natrafiamy na tego typu wykończenia. Co ważne wszystkie główne atrakcje znajdują się niedaleko siebie, co sprawia, że Poznań jest wygodnym i komfortowym miejscem do zwiedzania. Uliczki mają wyjątkowy klimat i są bardzo zadbane, co mega pozytywnie mnie zaskoczyło i sprawiało, że każdy spacer był ciekawym przeżyciem. Jeśli lubicie miejsca pełne młodych osób to warto wybrać się nad Wartę oraz do KontenerART, gdzie czeka Was ogrom dobrej zabawy, pysznego jedzenia i wyjątkowego alkoholu. Tak więc do dzieła, sami widzicie, że jest w czym wybierać!



MIEJSCA WYPADOWE?
Jeśli chodzi o jednodniowe wypady w inne miejsca Wielkopolski na pewno będzie w czym wybierać. Sporo osób odwiedza Pałac w Rogalinie znajdujący się 20 km na południe od Poznania niedaleko koryta Warty. W pałacu znajduje się galeria malarstwa, a całość otacza piękny ogród w stylu francuskim. Jeśli kochacie lawendę 50 km od Poznania znajdują się Lawendowe Zdroje, w których możecie się poczuć jakbyście odwiedzali wyjątkową Prowansję. W okolicy słynny jest również Zamek w Kórniku położony zaledwie 20 minut jazdy samochodem od Poznania. Położony nad samym Jeziorem Kórnickim zachwyca nie tylko wyjątkową architekturą, ale także pięknym krajobrazem wokół. Na koniec nie mogłabym nie wspomnieć o Gnieźnie. Położone 50 km od Poznania miasto, które było pierwszą stolicą Polski z pewnością będzie nie lada gratką dla miłośników historii. 



Tak jak wspominałam na początku do Poznania wybierałam się bez wysoko postawionych oczekiwań. Słyszałam wiele dobrych opinii na temat tego miasta, ale chciałam się przekonać na własnej skórze jak wygląda to w rzeczywistości. Zdecydowanie ten wyjazd przerósł moje oczekiwania, dlatego z czystym sumieniem mogę Wam polecić to cudowne miasto. Jeśli do tej pory nie mieliście okazji tam być to może warto właśnie w te wakacje to zmienić? Dajcie znać, czy byliście kiedyś w Poznaniu i co Wam się tam najbardziej podobało! Zapraszam również na mojego Instagrama, gdzie możecie znaleźć pełno aktualnych relacji z moich ostatnich wyjazdów po Polsce. Zapraszam i do usłyszenia ;)












00:10 24 Comments

Gdy samolot ląduje na lotnisku, a ja w końcu po długiej podróży docieram na miejsce. Zawsze dokładnie rozglądam się dookoła, szczególnie gdy odwiedzam dane miasto pierwszy raz. Fascynuje mnie przyroda i okoliczne krajobrazy. I powiem Wam szczerze nic nie przyprawia mojej twarzy o uśmiech tak jak piękne i olbrzymie palmy! Czy wy też tak macie, że gdy widzicie te drzewa czujecie się jakbyście byli w innym świecie? Choć czasami nie musimy być wcale tak daleko od domu. Palmy też definiowały mój cały ostatni wyjazd do Walencji, dlatego nie mogło zabraknąć ich na zdjęciach. Tą wspaniałą alejkę znalazłam przypadkiem w drodze na plażę i wybrałam ją jako tło jednej z moich hiszpańskich stylizacji. Żółta spódnica idealnie komponowała się z śródziemnomorskim krajobrazem, a delikatna czarna koszula sprawiała z że gdyby nie jasny odcień mojej nieopalonej skóry mogłabym śmiało poczuć się jako Hiszpanka. Cały zestawik możecie skomponować w sklepie satisfashion.pl.

Ja natomiast chciałabym się podzielić moimi przemyśleniami i odczuciami związanymi z kulturą i sposobem życia w Hiszpanii. I choć nigdy nie przyzwyczaję się do tego że tam o godzinie 8 rano jest ciągle ciemno, a miasto zaczyna tętnić życiem dopiero od 10 to jednak muszę szczerze przyznać, że zakochałam się w Walencji. Przemili ludzie na ulicach, którzy sprawiali, że byłoby to chyba najbezpieczniejsze miasto, które do tej pory odwiedziłam. Kolorowe ulice pełne typowych barów, gdzie ludzie spotykają się od samego rana po późne nocne godziny. Miejsce, gdzie możesz, zjeść, wypić piwo, a także trafić do stolika gier takich jak domino, czy karty. Nie da się nie wspomnieć o nieustającym słońcu, które pod koniec września zachodziło dopiero przed 21. No i to, co od zawsze jest bliskie mojemu sercu, czyli uliczna moda we wszystkich wydaniach pełna swobody, luzu i pełnej tolerancji. Nie zaznasz tutaj krzywego spojrzenia, czy obraźliwego komentarza. Pełna otwartość i tolerancja na drugiego człowieka to kolejny bardzo istotny dla mnie czynnik. Ogrom zielonej przestrzeni, pełno miejsc do uprawiania sportów, idealnie dopracowana infrastruktura, w której króluje Jardin del Turia, czyli ogrody ciągnące się przez całe miasto. Miejsce spotkań młodych, ogrom ścieżek rowerowych i tych dla biegaczy, a wszystko otoczone piękna zielenią. Chociaż to było tylko 5 dni to już nie mogę się doczekać kiedy wrócę do Hiszpanii i będę mogła skonfrontować inna miejsca z urokliwą Walencją. Powiem Wam, że nawet mam już zabookowaną w grudniu, ale o tym przyjdzie czas powiedzieć 😊 Tymczasem dajcie znać jak Wam podoba się stylizacja oraz czy macie jakieś swoje przemyślenia odnośnie Hiszpanii i Waszych doświadczeń z nią związanych? 😘







19:31 31 Comments

Dziś po raz ostatni przeniosę Was na południe Włoch do słonecznej Apulii. Tym razem jednak obierzemy kierunek na miasteczko, które rozkocha w sobie niejednego turystę. Piękne, piaszczyste plaże, przejrzysta i gorąca woda, wyjątkowe uliczki w centrum miasta oraz przepyszne, włoskie jedzenie. Czyż nie brzmi to jak przepis na idealne wakacje? Tak więc jeśli jeszcze urlop jest dopiero przed Wami, a wciąż nie możecie znaleźć odpowiedniego miejsca to bardzo dobrze trafiliście! Monopoli to miasteczko zamieszkane przez 50 tys. mieszkańców położone 45 km na południe od Bari u wybrzeża Morza Adriatyckiego. Ze względu na piękne plaże od lat przyciąga szukających miejsca do wypoczynku turystów, którzy po wylądowaniu w Bari bardzo często obierają ten kierunek. Gorące temperatury sprzyjają plażowiczom, a po zmroku centrum miasta tętni życiem dzięki zatłoczonym barom i restauracjom. Jednak po kolei! Zapraszam Was na przewodnik po pięknym Monopoli.



JAK DOJECHAĆ?
Z Polski do Apulii najłatwiej jest dostać się do Bari. Linia Wizz Air oferuje nam bezpośrednie loty z największych miast Polski, a bilety może znaleźć nawet w cenie 250 zł za lot w obie strony od osoby. Z lotniska musimy dostać się do centrum Bari, a najtańszą opcją jest skorzystanie z autobusu odjeżdżającego bezpośrednio z pod terminala, czyli linii nr 16. Podróż zakończymy na głównym placu, a koszt takiego przejazdu to zaledwie 1 euro! Wysiadając z autobusu znajdujemy się tuż przy głównym wejściu na dworzec główny w Bari. Choć przy tym samym placu znajdują się w sumie 4 różne dworce tym razem nie będziemy mieć problemu, bo interesuje nas główny dworzec Trenitalia, który jest doskonale oznakowany. Tam zakupujemy bilet na pociąg do Monopoli, którego koszt wynosi 3,20 euro. Jest to najszybszy i najlepszy sposób na dostanie się z lotniska do Monopoli, a co najważniejsze koszta nie przekraczają nawet 5 euro! Podróż trwa około 30 minut, a z dworca w Monopoli możemy dostać się w większość zakątków miasta na piechotę. Dojście do centrum zajmie nam około 15-20 minut.



GDZIE MIESZKAĆ?
Hoteli nie brakuje, ale ja zdecydowałam się na położony w samym centrum La Torre e il Mare. Z którego miałam zaledwie 2 minuty do najbliższej plaży. Przemiła właścicielka przyjęła nas, opowiedziała wszystko, co było nam niezbędne i pokazała cały hotel, który mieści się w wąskiej, ale wysokiej na 4 piętra typowej dla centrum Monopoli kamienicy. Oprócz stylowych i doskonale wyposażonych pokoi, małego kącika kuchennego, gdzie na każdego gościa czekały przekąski, napoje, kawa i herbata największe wrażenie robił dach! Czyli cudowne miejsce, z którego rozciągał się magiczny widok na całą okolicę i górującą obok katedrę. Idealne miejsce na romantyczną kolację, czy obserwowanie wschodów i zachodów słońca. Tak bardzo mi się spodobał, że chciałabym mieć taki dach w przyszłości, który byłby idealnym miejscem na spotkania ze znajomymi i rozkoszowania się pysznym winem. Doskonałe położenie oraz voucher na śniadania, który mogliśmy zrealizować w kawiarence przy samym morzu to kolejne atuty tego miejsca. Ceny w sezonie można znaleźć od około 70 euro za noc (LINK do strony booking)




CO ZOBACZYĆ?
Monopoli to przede wszystkim rajskie plaże, które rozciągają się na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów, a kilka z nich mieści się praktycznie tuż obok centrum i nie potrzeba samochodu, aby się na nie wybrać! Najpopularniejsze z nich to wąska Porta Vecchia, która położona jest praktycznie w samym centrum miasta. Kolejne dwie to Porto Bianco i zdecydowanie większa Porto Rosso, które jednak często bywają również zatłoczone przez okolicznych mieszkańców. Jeśli pragniemy troszkę więcej spokoju i nie chcemy wyjeżdżać za miasto to zdecydowanie polecam moją ulubioną Cala Paradiso, do której dostaniemy się 20-minutowym spacerem. Na miejscu możemy wynająć płatne leżaki, albo po prostu ulokować się z boku na darmowej części plaży. Czysty gorący piasek i przejrzysta woda sprawią, że będzie to istny raj dla kochających tego typu wypoczynek! W centrum miasta warto odwiedzić Katedrę, Zamek Carlo V, czy port ze słynnymi niebieskimi łódkami, których zdjęcia królują w internecie. Warto również wybrać się do pobliskiej miejscowości Polignano a Mare, której słynna plaża jest jednym z najbardziej znanych miejsc w całej Apulii! Jeśli ktoś lubi rozrywkę na ogromnych basenach to na południe od Monopoli znajduje się Aquapark Egnazia, czyli idealne miejsce na zabawę dla całej rodziny. 



Tak więc jest to miejsce, w którym oprócz standardowych atrakcji nadmorskich miast dostaniemy dodatkowo cudowności włoskiej południowej gościnności i kultury. Uwielbiam wracać do Włoch, w których kocham właśnie ten wyjątkowy klimat. Jeśli macie możliwość koniecznie wybierzcie się do słonecznego Monopoli i dajcie mi znać w komentarzach jak Wam podobają się zdjęcia! ;)




16:00 13 Comments

Podróżując często podążamy utworzonymi schematami, jednak czasami warto zrobić krok w bok z głównej ścieżki, aby przekonać się jakie niezwykłe historie otaczają nas i tworzą nasz świat. Wyjeżdżając w tym roku do Apulii nie sądziłam na początku, że moja podróż wyjdzie poza granice tego pięknego, nadmorskiego regionu, w którym królują domki Trulli. Przeglądając różne poradniki, inspiracje, czy zdjęcia natrafiłam na oddaloną o 70 km od Bari miejscowość o nazwie Matera! Stolica Basilicaty, czyli regionu sąsiadującego z Apulią to miejscowość, która z jednej strony zachwyca, a z drugiej przeraża niespotykaną historią. Gdy wpiszecie tą nazwę w swoich wyszukiwarkach to spotkacie się przede wszystkim ze zdjęciami historycznej części miasta - Sassi. O ile jej architektura zachwyca i przenosi nas wiele lat wstecz to za wszystkimi domkami, kryje się przeszłość, której wstydzą się całe Włochy. Do połowy XX wieku w Materze ludzie pozbawieni środków do życia mieszkali w ubóstwie, często w jednym pomieszczeniu ze zwierzętami. I choć w całej Italii gospodarka napędzała rozwój kraju, to w Materze czas się zatrzymał. Bieda, śmiertelne choroby, brak czystej wody, mieszkania w grotach, nie wspominając o braku elektryczności, czy innych mediów. Gdy w okolicznych miastach ludzie korzystali z błogiego i dostatniego życia tutaj czas się zatrzymał na kilkaset lat. Historia tego miejsca bardzo mnie poruszyła, wydaje się tak bardzo nieprawdopodobna jak filmowa opowieść. Jednak to wszystko rzeczywiście miało miejsce, jeszcze tak niedawno. Gdy w końcu władze zainteresowały się losem mieszkańców i wysiedlili ponad 50 tysięcy osób, zaczęli proces ożywienia i odrestaurowania murów tego miasta. Obecnie odnowiona dzielnica Sassi nie straciła wcale na swoim uroku, ale jej mieszkańcy z roku na rok przyjmują coraz większą liczbę turystów, która zjeżdża się tutaj z całego świata. Widoki zapierają dech w piersiach, a błądząc wąskimi, krętymi uliczkami można wiele dowiedzieć się o przeszłości tutejszych mieszkańców. Warto jako ciekawostkę dodać, że był tu kręcony słynny film "Pasja", ponieważ uliczki Matery w znakomity sposób oddawały te z czasów życia Jezusa. Skoro mamy już wstęp to zapraszam na wszystko co potrzebne, aby postawić krok w tym niezwykłym mieście.


Jak dojechać?

Klasycznie skupię się tutaj na aspektach podróży środkami komunikacji innymi niż samochód, ponieważ w obecnych czasach dojazd samochodem nie będzie stanowił dla nas większego problemu. Jeśli będziemy chcieli dostać się z Apulii do Basilicaty, a dokładnie Matery musimy udać się na dworzec centralny w Bari. Jednak musimy pamiętać o tym, że w Bari mamy 4 dworce! Tym razem skierujemy się na Ferrovie Apullo - Lucane, z którego odjeżdżają pociągi do Matery. Ich koszt to 5 euro, ale niestety czas jazdy to aż 2 godziny, ponieważ pociąg zatrzymuje się na dużej ilości mniejszych stacji. Warto również pamiętać, że pociągi nie kursują w niedziele. Jeśli nie zdecydujemy się na pociąg możemy dojechać tam również busem. Autokary odjeżdżają z przystanku na tyłach dworca (Via Capruzzi). Koszt takiej podróży będzie identyczny jak w przypadku pociągu. W Materze jeśli mieszkamy blisko historycznej części miasta - Sassi to najbliżej będzie jeśli wysiądziemy na końcowej stacji Matera Sud. Tak oto trafiamy do miasteczka,które niczym specjalnym nie wyróżnia się na tle pozostałych włoskich miast. Wszystko zmienia się, gdy po raz pierwszy spojrzymy na panoramę wyjątkowego Sassi.



Gdzie mieszkać?

W mieście obecnie nie brakuje różnorodnych miejsc do spania. Oprócz zwykłych hoteli i pensjonatów w nowej części miasta możemy zdecydować się na nocleg w klasycznych, kamienistych mieszkaniach Sassi lub również historycznych mieszkaniach w nowej części, które często umiejscowione są pod ziemią. My spędziliśmy dwie noce w I Duni Loft (KLIK), czyli właśnie klasycznym mieszkaniu w nowszej części miasta, które polecono nam ze względu na lepiej trzymające zimno ściany, co było bardzo ważne podczas 30-40 stopniowych upałów :) Cały wystrój mieszkania wypełniony był historycznymi meblami, a co najlepsze od dzielnicy Sassi dzieliły nas zaledwie 2 minuty drogi spacerem. Tak więc było to idealne miejsce wypadowe na odkrywanie przeszłości Matery. Ceny za mieszkanie dla 4 osób oscylują od 100 euro za noc, a jeśli dobrze się przyjrzycie sprawdzając ten hotel na bookingu <KLIK> to możecie dostrzec kilka moich zdjęć 😉



Co zobaczyć?

Myślę że tutaj przede wszystkim zdjęcia mówią za siebie. Przed przyjazdem tutaj warto zagłębić się troszkę bardziej w historię tego miejsca i po prostu ruszyć  uliczkami tam gdzie nas nogi poniosą. Miasteczko kończy się wraz z ogromną przepaścią na której dnie płynie rzeczka. Warto również wybrać się na drugą stronę tej rzeki na punkt widokowy na całe Sassi, jednak to opcja dla tych podróżujących samochodem. Oprócz tego, życiem tętni starówka nowej części Matery, ogrom barów, kawiarni i restauracji, a obecnie instalacje elektryczne, które zdobią miasto, ponieważ Matera w tym roku została wybrana Europejska Stolicą Kultury. Jeśli więc planujecie wyjazd w południowe strony Italii koniecznie wybierzcie się do Matery, która zachwyci Was pod każdym względem! Czekam na Wasze komentarze o tym miejscu oraz jak podobają Wam się moje zdjęcia 😉







17:59 7 Comments
Older Posts

About me

About Me


Cześć, jestem Kasia i zapraszam Cię do mojego świata pełnego barwnych podróży, modowych stylizacji i całego życia! Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej

Follow Us

Labels

Barwne Stylizacje Barwne poarady barwne gotowanie barwne jedzenie barwne kosmetyki barwne podóże

recent posts

Blog Archive

  • ▼  2026 (5)
    • ▼  lip 2026 (1)
      • Girls trip to Venice!
    • ►  cze 2026 (1)
    • ►  mar 2026 (2)
    • ►  lut 2026 (1)
  • ►  2025 (14)
    • ►  paź 2025 (1)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (4)
    • ►  lip 2025 (2)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (2)
    • ►  lut 2025 (1)
    • ►  sty 2025 (2)
  • ►  2024 (8)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  wrz 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (2)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  kwi 2024 (1)
    • ►  mar 2024 (2)
  • ►  2023 (11)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  lip 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (1)
    • ►  lut 2023 (1)
    • ►  sty 2023 (5)
  • ►  2022 (30)
    • ►  gru 2022 (1)
    • ►  lis 2022 (1)
    • ►  paź 2022 (1)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (2)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (4)
  • ►  2021 (54)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (1)
    • ►  paź 2021 (2)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (6)
    • ►  lip 2021 (5)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (8)
    • ►  kwi 2021 (7)
    • ►  mar 2021 (5)
    • ►  lut 2021 (4)
    • ►  sty 2021 (7)
  • ►  2020 (86)
    • ►  gru 2020 (6)
    • ►  lis 2020 (5)
    • ►  paź 2020 (5)
    • ►  wrz 2020 (5)
    • ►  sie 2020 (8)
    • ►  lip 2020 (8)
    • ►  cze 2020 (8)
    • ►  maj 2020 (9)
    • ►  kwi 2020 (9)
    • ►  mar 2020 (8)
    • ►  lut 2020 (8)
    • ►  sty 2020 (7)
  • ►  2019 (92)
    • ►  gru 2019 (10)
    • ►  lis 2019 (6)
    • ►  paź 2019 (9)
    • ►  wrz 2019 (8)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (6)
    • ►  maj 2019 (8)
    • ►  kwi 2019 (9)
    • ►  mar 2019 (9)
    • ►  lut 2019 (7)
    • ►  sty 2019 (5)
  • ►  2018 (76)
    • ►  gru 2018 (7)
    • ►  lis 2018 (7)
    • ►  paź 2018 (6)
    • ►  wrz 2018 (6)
    • ►  sie 2018 (5)
    • ►  lip 2018 (5)
    • ►  cze 2018 (6)
    • ►  maj 2018 (6)
    • ►  kwi 2018 (5)
    • ►  mar 2018 (8)
    • ►  lut 2018 (7)
    • ►  sty 2018 (8)
  • ►  2017 (105)
    • ►  gru 2017 (7)
    • ►  lis 2017 (7)
    • ►  paź 2017 (12)
    • ►  wrz 2017 (12)
    • ►  sie 2017 (13)
    • ►  lip 2017 (10)
    • ►  cze 2017 (9)
    • ►  maj 2017 (6)
    • ►  kwi 2017 (8)
    • ►  mar 2017 (8)
    • ►  lut 2017 (7)
    • ►  sty 2017 (6)
  • ►  2016 (90)
    • ►  gru 2016 (6)
    • ►  lis 2016 (9)
    • ►  paź 2016 (9)
    • ►  wrz 2016 (8)
    • ►  sie 2016 (9)
    • ►  lip 2016 (9)
    • ►  cze 2016 (6)
    • ►  maj 2016 (8)
    • ►  kwi 2016 (6)
    • ►  mar 2016 (8)
    • ►  lut 2016 (8)
    • ►  sty 2016 (4)
  • ►  2015 (69)
    • ►  gru 2015 (4)
    • ►  lis 2015 (4)
    • ►  paź 2015 (6)
    • ►  wrz 2015 (4)
    • ►  sie 2015 (9)
    • ►  lip 2015 (7)
    • ►  cze 2015 (4)
    • ►  maj 2015 (6)
    • ►  kwi 2015 (7)
    • ►  mar 2015 (7)
    • ►  lut 2015 (5)
    • ►  sty 2015 (6)
  • ►  2014 (30)
    • ►  gru 2014 (2)
    • ►  lis 2014 (4)
    • ►  paź 2014 (6)
    • ►  wrz 2014 (1)
    • ►  sie 2014 (3)
    • ►  lip 2014 (3)
    • ►  cze 2014 (6)
    • ►  maj 2014 (2)
    • ►  mar 2014 (1)
    • ►  lut 2014 (1)
    • ►  sty 2014 (1)
  • ►  2013 (6)
    • ►  gru 2013 (2)
    • ►  sie 2013 (1)
    • ►  lip 2013 (1)
    • ►  kwi 2013 (1)
    • ►  mar 2013 (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  sie 2012 (2)
    • ►  lip 2012 (1)
    • ►  kwi 2012 (1)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose