Podróże, czyli jedna z moich pasji to przyjemność sama w sobie, ale jak przeprowadzić daleki wyjazd w odpowiedni sposób i z głową? Odpowiedź na to pytanie chciałabym przedstawić Wam w krótkim, ale treściwym przewodniku po Londynie. Jak wiecie miałam niedawno okazję spędzić wakacyjny tydzień w stolicy Wielkiej Brytanii. Mieszkałam w dzielnicy Enfield, która wielkościowo pod względem liczby mieszkańców dorównuje Lublinowi. To najbardziej wysunięta na północ dzielnica Londynu która jest jak małe miasteczko w dużym mieście. W ten sposób funkcjonują praktycznie wszystkie dzielnice tego 12 milionowego miasta.
Dlatego ważną dla mnie sprawą był transport miejski oraz jak najlepiej i niedużym kosztem poruszać się w Londynie. Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w Oyster Card, która umożliwia nam tańsze korzystanie z komunikacji miejskiej, są one dostępne w wersji dla turystów. Najtańsze jest korzystanie z autobusów gdzie maksymalnie zapłacimy za bilety 4,5 funta dziennie, niestety podróże do centrum stają się wtedy zdecydowanie dłuższe, a także ciężkie do wytrzymania przy upalnej pogodzie (na którą akurat trafiłam). Mimo wszystko autobusami możemy najtaniej poruszać się po mieście i jest to sposób warty wzięcia pod uwagę. Jeśli chodzi o metro i kolejki są one dużo szybsze jednak również sporo droższe, a ich cena zwiększa się w zależności od tego ile stref mamy do pokonania. Jeżeli jednak nie musimy martwić się o finanse warto poruszać się właśnie w taki sposób po Londynie. Warto jeszcze dodać, ze wykupienie tygodniowego biletu na wszystkie rodzaje komunikacji miejskiej to koszt 60 funtów.
Jedzenie w Anglii jest bardzo drogie, ale można spotkać rzeczy w restauracjach typu fast food w cenie tańszej niż w Polsce. Zupełnie inaczej jest natomiast z ubraniami, czy kosmetykami, które niekiedy możemy znaleźć w bardzo okazyjnych cenach w porównaniu z cenami w kraju nad Wisłą.
Pewnie interesuje Was, co warto zwiedzić i jak najlepiej to rozplanować w tak wielkim mieście. Moim zdaniem optymalny jest podział zwiedzania dzielnicami, gdyż podróżowanie pomiędzy nimi zabiera bardzo dużo czasu, a praktycznie w każdej dzielnicy, nie tylko w słynnym centrum ciągnącym się wzdłuż Tamizy, każdy znajdzie coś dla siebie. Dlatego warto dzielić to sobie niekiedy po maksymalnie 2/3 dzielnice na dzień. Często nawet ograniczać się tylko do jednej, gdyż ilość miejsc wartych zobaczenia jest przeogromna, a przecież nikt nie lubi zwiedzać w pośpiechu. Warto przygotować sobie wcześniej miejsca które Was interesują i ułożyć sobie ich mapkę, tak żeby dokładnie sobie rozplanować, które atrakcje jesteście w stanie ze sobą połączyć.
To tyle na dzisiaj, zostawiam Was ze zbiorem zdjęć nawiązujących do mojej Londyńskiej wyprawy.
Podzielcie siÄ™ ze mnÄ… w komentarzach Waszymi opiniami! :)