facebook instagram youtube
  • Strona Główna
  • Stylizacje
  • Kosmetyki
  • Gotowanie
  • Podróże
  • BARWNE TRAVEL

Barwne Stylizacje

Witam kochani pogoda za oknem coraz bardziej słoneczna, więc postanowiłam podjąć już bardziej wakacyjny temat. Do tej pory moje podróże organizowałam sama w każdym szczególe. Przelot, transport, zakwaterowanie w dobie internetu nie jest to czymś trudnym, ale często dosyć czasochłonnym i wymaga obeznania w środowisku. Dlatego pomimo, że nie lubię podróży z biurami to dziś postaram się wymienić wady i zalety oraz porównać te dwa sposoby podróżowania.

DLACZEGO WARTO WYBRAĆ PODRÓŻ NA WŁASNĄ RĘKĘ

Przede wszystkim oszczędność. Sami kontrolujemy wydatki, sami wybieramy miejsca, które chcemy zobaczyć. Dopasowujemy termin tak, aby znaleźć jak najtańsze loty. Dowolność w wyborze zakwaterowania, dzięki czemu każdy znajdzie to, co dla niego najlepsze. Kolejna kwestia to plan zwiedzania. Nie jesteśmy ograniczeni czasowo z góry i wedle swoich chęci dobieramy miejsca oraz zabytki, które chcielibyśmy zobaczyć. Totalna wolność oraz zawsze możliwa weryfikacja planów na miejscu. Sami oraganizujemy sobie czas, dlatego też sami możemy go dowolnie wypełniać. Oczywiście wymaga to dobrego przygotowania oraz świadomości, że w trudniejszych momentach nikt nas nie poprowadzi za rękę, ale samodzielne podróżowanie daje możliwość głębszego poznania nowej kultury oraz o wiele większych doznań i wrażeń.

DLACZEGO WARTO WYBRAĆ BIURO PODRÓŻY

Kto nie lubi mieć podanego wszystkiego na tacy? No właśnie. Idąc do biura dostajemy wszystko przygotowane przez specjalistę. Nie musimy niczego szukać, o nic się martwić. Przelot, hotel, przewodnik, ubezpieczenie, wszystko mamy zapewnione wystarczy tylko wysłać przelew i wakacje gotowe. To duża wygoda, gdy cały plan wyjazdu mamy przygotowany, a nam pozostaje tylko korzystać z jego uroków. Posiłki all inclusive, basen obok hotelu, plaża oddalona o zaledwie kilkaset metrów, a także możliwość dokupienia wycieczek fakultatywnych. Opcje first minute, last minute, krótko mówiąc każdy znajdzie coś dla siebie wystarczy mieć odrobinę środków na swojej karcie oraz poświęcić chwilę na wybranie najlepszej opcji.

DLACZEGO NIE WARTO PODRÓŻOWAĆ NA WŁASNĄ RĘKĘ

Oczywiście nigdy nie jest do końca kolorowo i wszystko, co ma swoje zalety posiada także wady. Gdy jesteśmy sami w odległym kraju każdy wypadek i każde niebezpieczeństwo mogą przysporzyć dużo problemów. Inna sprawa to trudności przy organizacji takiego wypadu. Nie zawsze da się znaleźć w internecie dokładnie połączenia lokalnych autobusików, często też możemy zagubić się w wąskich zakamarkach ogromnych miast. Zawsze trzeba zachowywać sie ostrożnie i omijać miejsca, które sprawiają wrażenie niebezpiecznych szczególnie po zmierzchu. Taki wyjazd wymaga przede wszystkim umiejętności szybkiego reagowania w trudnych, niespodziewanych sytuacjach, o które czasami naprawdę nietrudno, a dopiero w takich momentach jesteśmy w stanie stwierdzić, czy podróżowanie na własną rękę to jest dla nas najlepsza opcja.

DLACZEGO NIE WARTO PODRÓŻOWAĆ Z BIUREM PODRÓŻY

Koszta, koszta i jeszcze raz koszta. Często organizując podobny wyjazd na własną rękę jesteśmy w stanie zaoszczędzić nawet ponad 50% kosztów biura podróży! Do tego mało atrakcyjne oferty wyjazdów, no bo w końcu ile można leżeć i opalać się na plaży? Natomiast dokupienie wycieczek fakultatywnych to często ceny zupełnie nieadekwatne do wrażeń. Ograniczenie do plaży, basenu i hotelu dla jednych będzie rajem na ziemi, a dla innych po kilku dniach stanie się bardzo męczące. Niestety podróżując z biurem często nie mamy możliwości w pełni poznać i skosztować kultury odwiedzanego kraju, a sieciowe hotele i bardzo podobne plaże sprawiają, że nie odczujemy różnicy pomiędzy Grecją, Hiszpanią, czy Egiptem. Więc jeśli jesteś bardziej wymagającym podróżnikiem, który chciałbym od wyjazdu czegoś więcej niż tylko odpoczynku to biuro podróży nie będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem.

To tylko małe podsumowanie, które myślę, że zmusza do releksji. Jeśli macie jakieś pytania, albo swoje przemyślenia, czy doświadczenia koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach. Ja pomimo wakacyjnego tematu zostawiam Was jeszcze z cielejszą stylizacją, która w zimowej Polsce jest ciągle bardzo w modzie ;)








Sukienka - Shein
Kurtka - Bershka
20:34 26 Comments


Urodzinki! Jak co roku 23 stycznia obchodziłam kolejną rocznicę swoich urodzin. Podobnie jak w tamtym roku pokryło się to z maratonem egzaminów i zaliczeń, które przypadły na tegoroczną zimową sesję. Mimo wszystko był to świetny dzień z wieloma przyjemnymi niespodziankami i upominkami. Największy z nich przypada już na zbliżające się ferie zimowe. Bilety na lot na Cypr <3 Podczas tego 5-dniowego wypadu postaram się zobaczyć kilka najpiękniejszych miejsc tej uroczej wyspy. Jeśli byliście kiedyś tam i możecie polecić mi, co warto zobaczyć koniecznie dajcie znać w komentarzach ;) Dziś mam natomiast dla Was moją urodzinową stylizację w pięknej zimowej scenerii Parku Zdrojowego w Nałęczowie. Zawsze przed tym dniem staram się wybrać jakiś outfit w którym będę wyglądać urodzinowo ale jednocześnie casualowo. Zazwyczaj wygląda to zbyt zwyczajnie bo zima nieźle daje w kość i spódniczki czy sukienki odchodzą na cieplejsze dni. Ale w tym roku znalazłam bardzo ciepłą sukienkę, a do tego założylam długie kozaczki. Wersja szkolna była z paseczkiem w talii, ale tak chyba sukienka prezentuje się nawet lepiej :) Dajcie znać jak Wam się podoba ten outfit ;)

 






21:46 12 Comments

Jako, że zbliżają się moje urodziny to już ostateczny znak, że nadszedł na podsumowanie ubiegłego roku, w którym wydarzyło się naprawdę sporo. Ale mam nadzieję, że to co najlepsze dopiero przede mną ;) Zapraszam Was na kilka słów i zdjęć obrazujących ten 2018 rok!

STYCZEŃ

Początek roku upłynął mi pod znakiem nauki i ogromnej ilości zaliczeń. Jak się okazało później była to moja pierwsza i ostatnia sesja na tym kierunku, co mam nadzieję wyjdzie mi tylko na dobre. Zaliczenia nie ominęły mnie także 23 stycznia, czyli w dzień moich 20 urodzin (w tym roku też mnie nie ominą :/ ). Spędziłam je w gronie z najbliższymi i był to bardzo ciepły, pomimo chłodnej aury na dworze, czas. Liczę, że ten styczeń zakończy się tak pozytywnie jak i poprzedni pod względem naukowym, trzymajcie za mnie kciuki! :D

LUTY

W lutym otworzyłam swój podróżniczy rok. Muszę się przyznać, że nie spodziewałam się, że tak się to rozwinie, ale podróże w głównej mierze zawładnęły moim życiem. Z każdym wyjazdem zakochuję się coraz bardziej i uwielbiam odkrywać nowe miejsca. Chętnie dzielę się tym wszystkim z Wami na blogu i na instagramie i już wiem, że w 2019 roku możecie spodziewać się dużej ilości podróżniczej tematyki na blogu i mam nadzieję, że też jesteście tym podekscytowani tak jak ja! :D Rzym, do którego się wybrałam zachwycił mnie, a gdy w dodatku trafiliśmy tam na zimę stulecia całość nabrała niesamowitego klimatu. Ośnieżone koloseum, bałwan na Placu Św Piotra w Watykanie te obrazki na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Jak się potem okazało Włochy tak mi się spodobały, że bardzo szybko wróciłam na wybrzeże Morza Tyrreńskiego. 

MARZEC

Marzec był spokojniejszym miesiącem, w głównej mierze poświęciłam go na pracę i studiowanie, ale oczywiście znalazło się w nim sporo czasu na blogowanie! Podjęłam pracę jako hostessa na różnych imprezach i eventach. Było to bardzo wygodne, bo mogłam zgłaszać się wtedy, gdy mi to pasowało i nie kolidowało mi to w żaden sposób z uczelnią. Przyjemne doświadczenia, które procentują do dziś oraz masa poznanych ciekawych osób!

KWIECIEŃ

Ten miesiąc to kolejna podróż tym razem do bardziej słonecznej Italii. Wybór padł na Neapol oraz jego rajskie okolice. Kilka dni u podnóży Wezuwiusza spędziłam bardzo aktywnie, a wybrzeże Amalfi z nieziemskim Positano na czele to miejsce, w które na pewno powrócę. Dla takich widoków warto żyć <3

MAJ

Miesiąc rodzinnych uroczystości, ciekawej pracy, ulubionej sesji blogowej w tamtym roku oraz korzystania z pięknych promieni słonecznych. Chrzciny siostrzeńca, wesele znajomych i wspieranie mojego chłopaka podczas jego meczów to tylko niektóre z ważnych dla mnie momentów maja ;)

CZERWIEC

Zaczęłam go od zorganizowania mojemu chłopakowi urodzinowego ogniska, wyszło świetnie, a wszyscy doskonale się bawili. Czerwiec to przede wszystkim wspólna kampania Stylowy Lubelak z jedną z lubelskich galerii handlowych. W tym miesiący można było znaleźć moje zdjęcie na wielu billboardach w całym mieście. Byłam bardzo dumna i szczęśliwa, a zdjęcie z mojej sesji, które trafiło też do gazety wyszło naprawdę super :D

LIPIEC

W wakacje nie próżnowałam poświęciłam go na wiele mniejszych i większych wycieczek! W lipcu przede wszystkim te samochodowe. Zachęcona zaproszeniem do Energylandii zorganizowałam objazdowy wyjazd, w którym oprócz polskich miast (Katowice, Bielsko Biała) odwiedziłam stolice takie jak Bratysława i Wiedeń. Cudowne miejsca, ale szczególnie magiczny Wiedeń zrobił na mnie największe wrażenie. Udało mi się jeszcze odwiedzić Rzeszów i okoliczne miasteczka między innymi Przemyśl, a na koniec miesiąca spędziłam piękny dzień w Roztoczańskim Parku Narodowym zakończony telewizyjnym koncertem Dwójki w Zamościu. Dużo podróży i cudownych wrażeń, na takie wakacje warto czekać cały rok :D

SIERPIEŃ

Praca, praca i jeszcze raz praca, a w międzyczasie małe podróże po okolicach Lublina. Jeśli będziecie gdzieś niedaleko koniecznie zajrzyjcie do Nałęczowa, Puław, czy Kazimierza Dolnego. Warto wspierać lokalne dobra i korzystać z ich uroków ;)

WRZESIEŃ

Dla studentów przyjemny, bo gdy wszyscy wracają do szkoły lub pracy studenci mają jeszcze trochę odpoczynku (o ile nie muszą poprawiać egzaminów :P ). Ja starałam nie zapomnieć o aktywności fizycznej, czyli rower, rolki i bieganie. Na 4 rocznicę naszego związku wybraliśmy się do Warszawy, gdzie spędziliśmy przyjemny dzień odwiedzając między innymi warszawski zoo, a myśli powoli zbliżały się do nadchodzącego roku akademickiego.

PAŹDZIERNIK

Budownictwo - nowe wyzwanie w moim życiu, na którym bardzo mi zależy. Czy sądzicie, że bycie kierownikiem budowy można połączyć z blogiem modowym? Ja jestem tego pewna, sami stawiamy sobie ograniczenia i sami je pokonujemy. Ale poza studiami znalazłam czas na duże podróżowanie. W końcu zobaczyłam tak długo wyczekiwaną Portugalię! Porto, Lizbona oraz Cascais z cudownymi klifami nad Oceanem Atlantyckim. Mój pierwszy raz z oceanem na długo zapdnie mi w pamięci. Czuć jego niesamowitą potęgę. Tuż przed Halloween razem ze znajomymi wybraliśmy się na kilka dni do Lwowa zawsze chętnie wracam do tego miejsca tym bardziej, że to tylko kilka godzin samochodem z Lublina. Polecam Wam serdecznie naprawdę warto wybrać się tam na kilka dni ;)


LISTOPAD

Listopad to studia w pełni, ale wygospodarowałam tydzień na mój pierwszy poza europejski wyjazd. Objęłam za cel największe miasta Maroka od Marrakeszu, przez Rabat po Tanger na północy. Wiele nowych doświadczeń i styczność z zupełnie nowym kontynentem i kulturą. Ogromne doświadczenie jakie zebrałam na tej wycieczce na pewno wykorzystam w przyszłości. Był to też pierwszy wyjazd, na którym zaczęłam współpracować z różnymi hotelami. W samym Maroku udało mi się nawiązać aż 5 takich współprac. Od tego momentu moje podróże na pewno będą jeszcze bardziej ciekawe, profesionalne oraz możecie liczyć na coraz bardziej obfite relacje ;)


GRUDZIEŃ

Rodzinny, świąteczny czas, pierwsze zaliczenia na uczelni, a tuż przed sylwestrem wyjazd szlakiem Bożonarodzeniowych Jarmarków. Dla porównania odwiedziłam ten berliński oraz wrocławski. Muszę Wam przyznać, że Polacy poztywnie mnie zaskoczyli i nasz jarmark był według mnie o wiele ciekawszy niż ten w stolicy Niemiec. 

Uff całkiem dużo się działo, a w tym roku...mam nadzieję, że będzie się dziać jeszcze więcej! Tego też Wam życzę, abyście w pełni wykorzystali ten nowy 2019 rok! I zaglądajcie na Barwne Stylizacje, bo na pewno dużo będzie się działo ;)

19:50 4 Comments

Na początku tego roku wybrałam się do stolicy polskich Tatr, czyli Zakopanego. Pragnąc ominąć największe tłumy wybralismy termin 02-05 stycznia licząc, że tłumy spędzające w górach sylwestra będą już w drodze do domu. Jednak w tym miejscu sezon trwa przynajmniej 10 miesięcy w ciągu roku, dlatego ciężko liczyć na mniejsze korki na Zakopiance szczególnie w okolicach sylwestra. Dzisiaj chcę się podzielić z Wami najważniejszymi informacjami na temat takiego wyjazdu oraz, co warto robić zimą w tym pięknym miejscu! ;)

DOJAZD

Najczęściej wybieramy samochód, który jest najwygodniejszy i pozwala dojechać w konkretne miejsca. Nam podróż z Lublina z racji bardzo dużych opadów śniegu i ciężkich warunków na trasie zajęła około 8 godzin, z czego najdłużej zajął odcinek Kraków - Zakopane (110 km). Cała trasa z Lublina, przy samochodzie z instalacją LPG licząc średnio 10l/100km to około 100 zł. Jeśli nie mamy kompletu pasażerów warto ogłosić swój przejazd na Blablacarze i dzięki temu zaoszczędzić trochę na paliwie. My w dwie strony wzięliśmy w sumie 3 osoby i połączyliśmy przyjemne z pożytecznym. Alternatywną opcją jest pociąg, który nie wyjdzie dużo drożej, jednak musimy pamiętać o kosztach dojazdu do naszego hotelu. My jednak nie braliśmy takiej opcji pod uwagę z racji braku bezpośrednich połączeń w tamte okolice spowodowanych remontami torów. Ostatnią opcją są busy, którymi można dojechać z róznych stron Polski, jednak jest to często najmniej komfortowy środek transportu, a przy tak długo ciągnącej się podróży bywa bardzo męczący. Także finansowo nie jest to opłacalne wyjście, dlatego jeśli macie możliwość mimo wszystko warto wybrać się do Zakopanego samochodem.


NOCLEG

Baza hotelowa jest w Zakopanem naprawdę okazała, a miejsca do spania znajdziemy na każdym kroku. Jednak w zimowym sezonie warto zarezerwować je wcześniej ze względu na cenę, ale także na dostępność. Chętnych nie brakuje, a ceny wahają się w zależności od lokalizacji i komfortu. My mieliśmy przyjemność sprawdzać nowe apartamenty w Willi Cubryna & Cubrynka <KLIK> Nowoczesne wyposażenie, piękne widoki za oknem, drewniane zdobienia wykonane przez właściciela i prawdziwy tatrzański klimat, do tego przemili właściciele, którzy nadają temu miejscu prawdziwą duszę. Ceny (od 200 zł za apartament za noc) oraz dostępność możecie sprawdzić na bookingu <KLIK>.

ATRAKCJE

Każdy w zimę znajdzie w górach coś dla siebie, nie trzeba być miłośnikiem wspinaczek, aby świetnie wypocząć i dobrze wykorzystać czas. My nastawialiśmy się na wędrówki i podziwianie osnieżonych szczytów z bliższa jednak warunki oraz 4 stopień zagrożenia lawinowego nie pozwoliły nam na to. Gdy zimą wybieramy się z góry warto każdego dnia zapoznawać się z komunikatami ratowników gopr. W naszym hotelu codziennie rano właściciele na korytarzu wywieszali najświeższe informacje na temat warunków panujących w górach. Warto zaopatrzeć się również w tak zwane Lawinowe ABC, czyli detektor, sondę lawinową oraz łopatkę śnieżną, które w przypadku zagrożenia mogą okazać się bezcenne. Góry w sezonie to także raj dla narciarzy ogromne ilości stoków, które można zmieniać w raz z zaawansowaniem przyciągają narciarzy z całej Europy. Wypożyczenie sprzętu na 4h to koszt około 30 zł, a kolejne tyle zapłacimy za wjazdy na stok, dlatego jest to sport na pewno kosztowny, ale w zimie nigdy nie brakuje miłośników narciarstwa. Jeśli jednak śnieg to nie Twoja bajka, a szukasz czegoś gdzie będziesz mógł się zrelaksować to koniecznie wybierz się na termy! Zakopane i okolice to jedno wielkie źródło wód termalnych, które wykorzystywane są w wielu basenach, aquaparkach oraz spa. Niedługo możliwe, że uda się tymi wodami zasilić także wodociągi najwiekszych miast w okolicy. Wybierając się na termy warto poszukać promocji, które najczęściej występują w godzinach wieczornych tuż przed zamknięciem. Wtedy może znaleźć najtańsze wejściówki. Oczywiście Zakopane to także Krupówki, czyli główna ulica pełna sklepów, restauracji oraz innego rodzaju usług. Niestety daje wyczuć się tam mocno komercyjne podejście, a często jakość serwowanych tam potraw nie idzie w parze z ceną :/ Co nie znaczy, że w Zakopanem nie można dobrze zjeść, każdy znajdzie coś dla siebie jednak ja od lat jestem zakochana w oscypkach. Te grillowane z żurawnią każdemu polecam spróbować chociaż rac, nie pożałujecie :D Nie można zapomnieć o Gubałówce, z której rozciąga się wspaniała panorama Tatr, a na którą możecie wybrać się pieszo (3 zł) lub wjechać kolejką (około 20 zł). Ze szczytu rozciągają się cudowne widoki, dlatego każdy choć raz powinien się w tą okolicę wybrać. 



Oczywiście to tylko mały procent tego co możemy znaleźć w zachwycających, polskich Tatrach, dlatego mam nadzieję, że ten post zachęci Was do tego, aby w końcu się tam wybrać, albo zmotywuje do kolejnych odwiedzin tej cudownej polskiej, stolicy Tatr. Wspierajmy i zachwycajmy się tym co polskie, bo naprawdę mamy ogromny powód do dumy! Dajcie znać jak Wam się podobają zdjęcia i czy tak jak ja chętnie wracacie do Zakopanego! ;)


Spodnie, Sweter, Buty -Bonprix.pl
22:09 17 Comments
Niestety pogoda daje nieźle w kość i chciałoby zapaść w długi sen zimow. Ale powiem Wam, że szkoda na to czasu! I mam dla Was 10 świetnych umilaczy które pomogą przetrwać mrozy i pokażą, że ta zima nie jest wcale taka zła :)

1. Ulubiona książka

Kto nie lubi zatopić się w miłą lekturę pod ciepłym kocykiem? Na pewno większość z Was ma ten tytuł który czeka i czeka na pułce i będzie akurat idealny :)

2. Ulubiony film

Jeśli nie książka to może film? Polecam  jakąś fajne romansidło np. Pamiętnik :)

3. Ciepła przekąska

Kto dawno nie jadł budyniu lub ksielu? Ja ostatnio sobie przypomniałam o tej przyjemności z dzieciństwa :) A dla fit maniaków - zawsze możecie sami zrobić np budyń jaglany :D

4. Ulubiona świeczka lub kadzidełka

Zmęczeni po ciężkim dniu? Nic tak nie relaksuje jak piękne zapachy, dlatego w styczniowy wieczór warto sięgnąć po ulubioną świeczkę, czy odświeżające kadzidełko. Mała rzecz, a jak cieszy!

5. Siłownia, a może basen

Lubicie ćwiczyć, biegać, ale pogoda zabija w Was resztki motywacji? Nie warto dać się zimie, a wszelka aktywność fizyczna idealnie wpływa na nasze zdrowie i pomaga przetrwać te mroźne dni.


6. Grzane piwo i wino

Cały dzień w biegu, a wieczorem każdego łapie ochota na coś ciepłego. Jeśli znudziły Wam się herbaty, a szukacie mocniejszego sposobu na rozgrzanie to grzane, aromatyczne wino lub równie pyszne piwo są idealną idealną odpowiedzią na Wasze potrzeby.

7.Mała kawa w ciągu dnia

Włosi każdy dzień rozpoczynają od filiżanki espresso w drodze do pracy, co jest bardzo charakterystycznym dla nich zwyczajem. Warto spróbować zatrzymać się każdego dnia i przystanąć na małą filiżankę gorącej kawy i od razu uśmiech na resztę dnia ;)

8. Postanowienia noworoczne

Wyznaczacie sobie takie? Jeśli tak to świetnie. Dążenie do ich realizacji, czy trwanie w nich to świetne wyzwanie. Najpierw tydzień, potem dwa, miesiąc i kto wie może i cały rok. Życzę Wam wszystkim dużo wytrwałości :D

9. Narty, snowboard oraz łyżwy

Czyli wszystko to z czego słynie zimowa aura. Dlatego styczeń to najlepszy czas na lodową tafle i narciarski stok, koniecznie spróbujcie nawet ten pierwszy raz!

10. Zaplanuj podróż

Marzy Wam się troszkę gorącego słońca? Nie czekaj do lata i tak jak ja zorganizuj swój zimowy wyjazd. Kilka dni zimą w pieknych promieniach słonecznych może dostarczyć nam dużo energii, a ja już niedługo podzielę się z Wami, gdzie zaplanowałam swój lutowy wyjazd podczas ferii zimowych :D



Mam nadzieję, że skorzystacie z moich pomysłów, a także w komentarzach podzielicie się swoimi! Tymczasem zostawiam Was z styczniową stylizacją w kraciastych klimatach. Dajcie znać jak Wam się podoba ;)






Torebka, Buty, Sweterek / Bag, sweater, shoes - Amiclubwear 

23:42 7 Comments


Końcówka 2018 roku była dla mnie wyjątkowa. Każdy dzień przynosił nowe wrażenia, a wszystkie plany, które sobie założyłam na ostatni tydzień grudnia udało się zrealizować. Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o wyjątkowej, jednodniowej wycieczki do Berlina. Jej celem było przeżycie kilku chwil na zmierzających ku końcowi jarmarkach bożonarodzeniowych. Choć pogoda była daleka od perfekcyjnej, a o odrobinie białego puchu można było tylko pomarzyć jestem mega zadowolona i udało mi się maksymalnie wykorzystać ten czas! Dlatego teraz mam dla Was kilka słów podsumowania tej wycieczki ;)




W trasę ruszałam z Zielonej Góry, dlatego zdecydowałam się na podróż samochodem, bo był to najwygodniejszy i najszybszy środek transportu. Droga w jedną stronę trwała 2 godziny, przejazd przez granicę bez żadnych niespodzianek. Do Berlina prowadzi piękna autostrada, którą można bardzo sprawnie pokonać oczywiście pamiętając o ograniczeniach prędkości, które w Niemczech są bardzo mocno respektowane. Dylemat zaczyna się przy wjeździe do Berlina, ponieważ większość atrakcji Berlina znajduje się w centrum miasta. Jednak, żeby wjechać tam samochodem trzeba mieć wykupioną specjalną naklejkę, którą nie jest trudno dostać ale kosztuję w okolicach 5 euro. Niestety na tym wydatki się nie kończą, ponieważ centrum to przede wszystkim płatne parkingi, a koszt takich sięga od 1 euro d 5 euro na godzinę, co przy całodniowym pobycie staje się obciążające nasz  portfel. Dlatego zdecydowałam się na skorzystanie z parkingów typu P+R, które znajdują się na obrzeżach Berlina, są darmowe, a także położone blisko stacji kolejki, czyli tak zwanych S-Bahnów. Warto zaznaczyć, że system komunikacji miejskiej w Berlinie jest mega sprawny, bardzo czytelny i przyjemny w użyciu. Ja podczas tego wyjazdu korzystałam głównie z S-Bahnów i U-Bahnów, czyli kolejki i metra. Wracając do parkingu jest to duża przestrzeń, gdzie roi się od samochodów więc bezpiecznie mogliśmy z niego skorzystać i przejść się 3-minutowym spacerem na stację kolejki.

Oto mała lista parkingów od wschodniej strony miasta:
– P+R Ahrensfelde (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Altglienicke (Treptow-Köpenick)
– P+R Betriebsbahnhof Schönweide (Treptow-Köpenick)
– P+R Friedrichshagen (Treptow-Köpenick )
– P+R Grünau (Treptow-Köpenick )
– P+R Mahlsdorf (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Marzahn (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Mehrower Allee (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Hohenschönhausen (Lichtenberg)
– P+R Rahnsdorf (Treptow-Köpenick )
– P+R Raoul-Wallenberg-Straße (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Springpfuhl (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Wartenberg (Lichtenberg)
– P+R Wuhletal (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Wuhlheide (Treptow-Köpenick )
– Plänterwald (Treptow-Köpenick )
– P+R Biesdorf (Marzahn-Hellersdorf)
– P+R Karlshorst (Lichtenberg)
– P+R Lichtenberg DB (Lichtenberg)

My skorzystaliśmy z Altglienicke, z którego bezpośrednio S9 dojechaliśmy do centrum Berlina. Zdecydowaliśmy się zakupić bilet dzienny na strefę A i B (strefa C jest poza granicami berlina), który kosztował 7 euro od osoby.

Skoro mamy już jak dojechać do Berlina, to czas na danie głównę, czyli jarmarki. W okolicach Alexanderplatz znajduje się troszke drewnianych domków z różnymi przysmakami oraz małe lodowisko w centralnej części placu. Jest uroczo, ale ten klimat, na który czekałam znalazłam dopiero na Gendmermanmarkt. Wejście kosztuje 1 euro, ale warto ponieważ ten pięknie położony w centrum miasta jarmark skrywa w sobie wiele cudowności od najróżniejszych przeskąsek po własnoręczne, świąteczne ozdoby. W środku wielka scena, a wszystko w cudnej, drewnianej scenerii. Tylko śniegu brakowało :/ Polecam Wam serdecznie wybranie się w to miejsce, a dla większej zachęty zostawiam Was ze zdjęciami z tego czarującego miejsca, dajcie znać, czy podobają Wam się takie klimaty.

Oprócz Jarmarków zwiedziliśmy jeszcze kilka innych miejsc wliczając między innymi Bramę Brandenburską. Cudowny aktywny dzień, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Dlatego warto wybrać się do Berlina także zimą! Jarmarki Bożonarodzeniowe zapewnią Wam wiele dodatkowych atrakcji ;) A czy Wy w grudniu odwiedziliście podobnego typu miejsca? Dajcie znać gdzie warto zajrzeć już kolejnej zimy!









20:16 6 Comments
Newer Posts
Older Posts

About me

About Me


Cześć, jestem Kasia i zapraszam Cię do mojego świata pełnego barwnych podróży, modowych stylizacji i całego życia! Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej

Follow Us

Labels

Barwne Stylizacje Barwne poarady barwne gotowanie barwne jedzenie barwne kosmetyki barwne podóże

recent posts

Blog Archive

  • ▼  2026 (10)
    • ▼  paź 2026 (1)
      • San Francisco - miasto, które najbardziej nas zask...
    • ►  wrz 2026 (3)
    • ►  lip 2026 (2)
    • ►  cze 2026 (1)
    • ►  mar 2026 (2)
    • ►  lut 2026 (1)
  • ►  2025 (14)
    • ►  paź 2025 (1)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (4)
    • ►  lip 2025 (2)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (2)
    • ►  lut 2025 (1)
    • ►  sty 2025 (2)
  • ►  2024 (8)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  wrz 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (2)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  kwi 2024 (1)
    • ►  mar 2024 (2)
  • ►  2023 (11)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  lip 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (1)
    • ►  lut 2023 (1)
    • ►  sty 2023 (5)
  • ►  2022 (30)
    • ►  gru 2022 (1)
    • ►  lis 2022 (1)
    • ►  paź 2022 (1)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (2)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (4)
  • ►  2021 (54)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (1)
    • ►  paź 2021 (2)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (6)
    • ►  lip 2021 (5)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (8)
    • ►  kwi 2021 (7)
    • ►  mar 2021 (5)
    • ►  lut 2021 (4)
    • ►  sty 2021 (7)
  • ►  2020 (86)
    • ►  gru 2020 (6)
    • ►  lis 2020 (5)
    • ►  paź 2020 (5)
    • ►  wrz 2020 (5)
    • ►  sie 2020 (8)
    • ►  lip 2020 (8)
    • ►  cze 2020 (8)
    • ►  maj 2020 (9)
    • ►  kwi 2020 (9)
    • ►  mar 2020 (8)
    • ►  lut 2020 (8)
    • ►  sty 2020 (7)
  • ►  2019 (92)
    • ►  gru 2019 (10)
    • ►  lis 2019 (6)
    • ►  paź 2019 (9)
    • ►  wrz 2019 (8)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (6)
    • ►  maj 2019 (8)
    • ►  kwi 2019 (9)
    • ►  mar 2019 (9)
    • ►  lut 2019 (7)
    • ►  sty 2019 (5)
  • ►  2018 (76)
    • ►  gru 2018 (7)
    • ►  lis 2018 (7)
    • ►  paź 2018 (6)
    • ►  wrz 2018 (6)
    • ►  sie 2018 (5)
    • ►  lip 2018 (5)
    • ►  cze 2018 (6)
    • ►  maj 2018 (6)
    • ►  kwi 2018 (5)
    • ►  mar 2018 (8)
    • ►  lut 2018 (7)
    • ►  sty 2018 (8)
  • ►  2017 (105)
    • ►  gru 2017 (7)
    • ►  lis 2017 (7)
    • ►  paź 2017 (12)
    • ►  wrz 2017 (12)
    • ►  sie 2017 (13)
    • ►  lip 2017 (10)
    • ►  cze 2017 (9)
    • ►  maj 2017 (6)
    • ►  kwi 2017 (8)
    • ►  mar 2017 (8)
    • ►  lut 2017 (7)
    • ►  sty 2017 (6)
  • ►  2016 (90)
    • ►  gru 2016 (6)
    • ►  lis 2016 (9)
    • ►  paź 2016 (9)
    • ►  wrz 2016 (8)
    • ►  sie 2016 (9)
    • ►  lip 2016 (9)
    • ►  cze 2016 (6)
    • ►  maj 2016 (8)
    • ►  kwi 2016 (6)
    • ►  mar 2016 (8)
    • ►  lut 2016 (8)
    • ►  sty 2016 (4)
  • ►  2015 (69)
    • ►  gru 2015 (4)
    • ►  lis 2015 (4)
    • ►  paź 2015 (6)
    • ►  wrz 2015 (4)
    • ►  sie 2015 (9)
    • ►  lip 2015 (7)
    • ►  cze 2015 (4)
    • ►  maj 2015 (6)
    • ►  kwi 2015 (7)
    • ►  mar 2015 (7)
    • ►  lut 2015 (5)
    • ►  sty 2015 (6)
  • ►  2014 (30)
    • ►  gru 2014 (2)
    • ►  lis 2014 (4)
    • ►  paź 2014 (6)
    • ►  wrz 2014 (1)
    • ►  sie 2014 (3)
    • ►  lip 2014 (3)
    • ►  cze 2014 (6)
    • ►  maj 2014 (2)
    • ►  mar 2014 (1)
    • ►  lut 2014 (1)
    • ►  sty 2014 (1)
  • ►  2013 (6)
    • ►  gru 2013 (2)
    • ►  sie 2013 (1)
    • ►  lip 2013 (1)
    • ►  kwi 2013 (1)
    • ►  mar 2013 (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  sie 2012 (2)
    • ►  lip 2012 (1)
    • ►  kwi 2012 (1)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose