Witajcie kochani! Czy zima może w ogóle być w odcieniach brązu? Jak pokazuje ten rok zdecydowanie tak. Sama nie wiem, czy w ciągu mojego życia była taka zima, w której śnieżne dni mogłam wymienić na placach jednej ręki. A przecież właśnie zaczął się luty, a na ogromną zmianę aury raczej się nie zapowiada. Kto wie, czy to dobrze, czy to źle najwidoczniej w tym kierunku zmierzają zmiany klimatyczne i być może będziemy musieli się do tego już przyzwyczaić. Z tego też powodu postanowiłam, że dzisiejsza sytuacja będzie w troszkę niecodziennej jak na zimowe zdjęcia barwie. Tym razem postawiłam na brąz, który choć mocno kojarzony z kolorami jesieni moim zdaniem idealnie oddaje klimat tegorocznej zimy.
Wszystkie dodatki kolorystycznie wpasowały się w ten look. Buty, torebka i oczywiście mój uwielbiany w ostatnich dniach kaszkiet dają świetne połączenie z cieplutkim futerkiem, w którym czasami czuję się wręcz jak misio. I choć rzeczywiście śniegu nie ma to jednak temperatury nie rozpieszczają, dlatego i tym razem nie obeszło się bez sweterka, który działa jak mały grzejniczek, gdy wiatr świszczy między budynkami. No i oczywiście, żeby nie było zbyt nudno i monotonnie całość zdobią leginsy w bardzo modnym wężowym designie.
Jestem bardzo ciekawa jak Wam się podoba taki look i jak Wy sobie radzicie z tegorocznym zimowym marazmem? :D Ja natomiast znalazłam odpowiedź i w ucieczce od zimy uciekam w miejsce...gdzie zimy będzie jeszcze mniej! Już za dwa tygodnie wybieram się na Sycylię. I już teraz zapraszam Was serdecznie na relację na Instagramie oraz z pewnością na poradniki, które pojawią się na blogu. Byliście kiedyś w tym rejonie Włoch? Może macie swoje miejsca, które chcielibyście polecić? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!