Jako mała dziewczynka, która do gimnazjum wybrała się do Lublina z małej wsi, zawsze marzyłam o tym, aby zaistnieć w tym miejscu. Każdego ranka droga z autobusu do szkoły była wypełniona rozmaitymi planami, pomysłami i celami na przyszłość. Jeden z nich pamiętam aż do dziś...mijając wysoki billboard wyobrażałam sobie, że to ja pewnego dnia będę z niego spoglądać na całą okolicę i tak każdego kolejnego poranka snułam przeróżne wizje...Minęło kilka lat, a ja jak zwykle przejeżdżałam pobliską ulicą w drodzę do domu. Gdy zerknęłam z ciekawości na "mój" billboard nie sądziłam, że wtedy rzeczywiście będzie mój. Tak! Stało się, moje marzenie się spełniło, moje zdjęcie było w tym miejscu, o którym przed laty marzyłam każdego dnia. Niesamowite uczucia, szok, niedowierzanie, a przede wszystkim ogromna radość. Mały cel, który cieszy jak nic innego. W ciągu kilku następnych tygodni okazało się, że takich billboardów jest około 15 w całym Lublinie! I każdy kolejny przeze mnie odkryty, czy też podesłany przez moich znajomych sprawiał tak samo wielki uśmiech na twarzy. Wszystkie te radości były możliwe dzięki akcji Tarasów Zamkowych, które urządziły konkurs na Stylowego Lubelaka. Laureaci, w których gronie miałam zaszczyt się znaleźć wzięli udział w sesji zdjęciowej, której efekty miały pojawić się w najbliższym roku na billboardach promujących tą galerię handlową. Moja sesja miała zachęcać do wybrania się na plaże otwartą w okresie letnim na dachu budynku. Dlatego parę miesiecy oczekiwań nie poszło na marne, gdy w końcu pod koniec czerwca moje zdjęcia zawisły nad całym Lublinem. Bardzo miłe wydarzenie, które zapamiętam na całe życie i cieszę się, że mogę się nim z Wami podzielić. Jak Wam się podobają billboardy? Mieliście kiedyś okazje zobaczyć siebie na jednym z nich? ;)
Jak wiecie, 23 stycznia stuknęło mi 20 lat. Z tej okazji dostałam cudowny, spersonalizowany prezent, którym koniecznie muszę się Wam pochwalić! Jest to piękne pudełeczko z papierowymi różyczkami i ciekawymi cytatami. Z niespodziewaną cudowną kartką z życzeniami w środku! Z resztą, zobaczycie to na zdjęciach. Co do takich małych dzieł sztuki to jestem zachwycona wszelkimi pudełeczkami, czy kartkami wykonanymi metodą decoupage. Moje cudo dostałam od mojej siotry a jest ono autorstwem Doroty z (klik)
21:28
9
Comments
Zamówiłam doczepy jeszcze przed moją włosową metamorfozą. Jeżeli myślicie o zmianie długości włosów i to jeszcze tak diametralnej jaką ja miałam, to na pewno macie ogromne obawy. Ja, strasznie się bałam! Dlatego doczepy miały pomóc mi gdyby efekt był niezadowalający. Pomimo tego, że rezultat bardzo mi się podoba to lubię czasem wrócić do długich włosów. I właśnie w tym pomagają mi doczepki z BestHairStore :)
Doczepy są bardzo dobrej jakości i naprawde super się układają. Minusem jest tylko to, że moje naturalne włosy są bardzo gęste i troszkę różnią się przez to od włosów doczepionych ale lekkie podkręcenie już niweluje tą granice.
Po moim użytkowaniu takich włosów mogę śmiało stwierdzić, że są super na różne okazje czy np. do zdjęć, ale codzienne używanie doczepów byłoby bardzo nużące.
A Wy bawiłyście się kiedyś z doczepkami? :) Jak podoba się Wam efekt na moich włosach? :)
19:52
11
Comments
