Pamiętam gdy byłam jeszcze w zerówce i nosiłam moje ulubione sztruksowe dzowny z małymi frędzelkami. Pani nauczycielka je pochawliła a ja obrosłam w piórka i powiedziałam sobie, że będę chodzić w nich już zawsze! Plan trochę nie wypalił ponieważ, po 1 urosłam a po 2 dzowny stały się passe! Od później podstawówki liczyły się tylko rurki! A teraz, gdy staję u progu dorosłości, w mojej szafie pojawiły się szwedy. Bardzo się obawiałam takich szerokich spodni ale jestem w nich zakochana! Niedługo z pewnością zaopatrzę się i w piękne dzowny, tylko może niekoniecznie sztruksowe ;) I tak moi drodzy w ciągu 12 lat moda zatacza koło i rurki ustępują miejsca czemuś bardziej luźnemu :) A wy, co sądzicie o rurkach, dzownach i szwedach? :)
Bluzka / Blouse - Zaful