Dzień dobry! Tak jak obiecałam podkręcam tempo z publikacjami na blogu i bardzo się z tego cieszę. Tym razem mam dla Was jeden z looków, który wybrałam na wyjazd do Warszawy. Miałam przyjemność uczestniczyć tam w evencie CCC, który z pewnością był bardzo miłym zwieńczeniem tego dnia. Tak jak postanowiłam jakiś czas temu, każdy mój wyjazd do Warszawy miał być owocny w materiał z dedykacją dla Was. I także tym razem nie mogło być inaczej. Z pewnością zadbało o to cudowne wykończenie przy drzwiach wejściowych do Laurelli, o którym z pewnością już kiedyś słyszeliście.
Jako, że pogoda wtedy była jeszcze bardziej łaskawa, to sukienka nie potrzebowała okrycia żadną cieplejszą kurtką, ale dodając płaszczyk możecie zastosować ten outfit także teraz. Sukienkę wyrwałam na promocjach w H&M i bardzo przypadła mi do gustu szczególnie w tej lekkiej, zwiewnej odsłonie bez paska, którą Wam dzisiaj prezentuje. Bardzo przyjemny, elastyczny materiał zapewnia wysoki komfort, ale także jakość. Jeśli chodzi o dodatki to tym razem skierowałam się w kierunku jesiennych brązów, które zagościły zarówno w postaci kapelusza oraz botków. No i oczywiście chyba jeden z ostatnich letnich emelemntów tutaj w 2020 roku, czyli moja cudowna torebeczka, która w te wakacje zwiedziła kawałek Europy.
Jak zawsze jestem niezwykle ciekawa, jak ten look przypadł Wam do gustu. Podzielci się swoją opinią i spostrzeżeniami! A może coś byście w nim zmienili? Dajcie znać i do usłyszenia w kolejnym poście ;)
PS. Dzisiaj na moim Instagramie <KLIK> pojawił się tysięczny post! Będzie mi bardzo miło jeśli zechcecie tam zajrzeć, tym bardziej, że zdjęcie zostało zrobione w równie kwiecistym miejscu, tylko że w stolicy Grecji, zapraszam!