Dzień dobry w listopadzie! Tym razem jeszcze przeniosę Was w nieco cieplejsze jesienne dni, choć patrząc za gęstniącą mgłe za oknem nie zapowiada się, żeby takowe miały powrócić. Zimowe kurtki wyjęte? Czapki, szaliki, rękawiczki i cały arsenał przygotowany? Jeśli nie to chyba rzeczywiście czas realnie o tym pomyśleć, a jeśli czegoś brakuje to zdecydowanie wybrać się na małe (lub duże) zimowe zakupy.
Jednak dzisiaj nie o tym, a bardziej chciałam nawiązać do miejsca, w którym robiłam te zdjęcia i posłuchać Waszej opini, co sądzicie o takich typowo miejskich plnereach do zdjęć. Ja zdecydowanie polubiłam się ze szklanymi budynkami i tylko mogę żałować, że w Lublinie nie ma ich tyle, co w Warszawie. Tutaj widzicie z zewnątrz budynek kawiarni 2PiEr, która mieści się w budynku Lubelskiego Centrum Konferencyjnego przy ul. Grottgera. Jako, że prywatnie jestem również studenką budownictwa zawsze tego typu ciekawe wykończenia przyciągają moją uwagę i oprócz tego, że na zdjęciu nie może być nudno jeśli chodzi o stylizację to staram się, żeby tło również przyciągało uwagę widza. Tutaj szczególnie mi się spodobały świetlne dekoracje, które możecie zauważyć za moimi plecami. Klimat jest naprawdę wielkomiastowy, choć to tak naprawdę tylko Lublin. Zdecydowanie podczas planowania sesji w mieście zwracam uwagę na ciekawe elewacje, ale ważne przy tym jest, aby były one spójne z ubraniami, które chcę pokazać. Zbyt wyraziste tło może niepotrzebnie przebijać się na pierwszy plan i przytłaczać całość fotografii. W moim przypadku na pewno częściej wybieram jaśniejsze budynki, które zdecydowanie rozjaśniają moje zdjęcia. Warto również zastanowić się nad betonowymi wykończeniami, które są ostatnimi czasy bardzo popularne w nowoczesnym budownictwie. Takie plenery możecie znaleźć również u mnie na blogu, szczególnie często wybieram się wtedy pod Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Zawsze coś ciekawego również znajduje się w samym centrum miasta. Gdzie zazwyczaj królują kamienice i bardziej klasyczne budynki, które będąc pięknie odnowione stanowią również świetną bazę do wykorzystania. Zauważyłam, że wybierając się na zdjęcia do miasta raczej ostrożnie mieszam urbanistyczne plenery z różnego rodzaju roślinnością, ponieważ nie jest to łatwe, gdy chcemy zachować wysoką estetykę, a odpowiednie zestawienie tego wymaga sporych umiejętności przede wszystkim od fotografa. A może Wy macie jakieś swoje miejsca w Lublinie, w których lubicie robić zdjęcia? Jeśli tak to podzielcie się nimi ze mną w komentarzach.
Jestem też bardzo ciekawa, czy Wy robiąc zdjęcia, szczególnie w przypadkach stylizacja zwracacie dużą uwagę na miejsce, czy jednak bardziej koncentrujecie się na dobraniu ubrań w danym outficie? Oraz dajcie znać jakie zdjęcia przyciągają Waszą uwagę bardziej? Te w stylu miejskim, czy jednak bardziej naznaczone naturą? Miłej niedzieli kochani! Trzymajcie się w zdrowiu! ;)




















