facebook instagram youtube
  • Strona Główna
  • Stylizacje
  • Kosmetyki
  • Gotowanie
  • Podróże
  • BARWNE TRAVEL

Barwne Stylizacje


Witajcie kochani! Jak pewnie wiecie w ten weekend wróciłam z wyjazdu na Sycylię. Z tego powodu postanowiłam napisać dla Was pewien ciekawy i praktyczny post. Mianowicie już od pewnego czasu podróżuję tylko z plecakiem. Zaczęło się to od zmian w polityce prowadzonej przez tanich przewoźników. Obecnie nawet za małą walizkę trzeba dopłacić wykupując bagaż lub pierwszeństwo wejścia na pokład. W cenie biletu jest tylko mały bagaż, który może być właśnie plecakiem o wymiarach 40 x 30 x 20 cm. Z racji tego, że zawsze szukam biletowych okazji zdarzało mi się, że dokupienie bagażu kosztowałoby więcej niż sama cena biletu. Dlatego podróżując obecnie po Europie zdecydowałam się, że bez problemu poradzę sobie ze zwykłym plecakiem. I dzisiaj podzielę się z Wami jak zapakować się w taki bagaż na 5 dniowy wyjazd za granicę. 

Na początku warto zrobić dokładny research w internecie. Sprawdzić przewidywaną pogodę, czego możemy się spodziewać po miejscu naszej wyprawy. Przydaje się również chociaż mniej więcej zaplanować w jaki sposób będziemy spędzać czas na wyjeździe. Czy jedziemy wypoczywa na plaży, a może chcemy zobaczyć jak najwięcej wyjątkowych miejsc w przeciągu tych kilku dni? Żadna opcja nie jest lepsza od innej, jednak dzięki odpowiedniemu przygotowaniu sprawimy, że ten zwykły plecaczek okaże się w pełni dla nas wystarczający. Kolejną rzeczą jest to, aby wyzbyć się wszystkich niepotrzebnych i niekoniecznych rzeczy. Czy rzeczywiście wszystko, co pakujemy do ogromnych walizek okazuje się nam na miejscu potrzebne? Tym bardziej, że rezerwując nocleg w hotelu bardzo często możemy liczyć na dodatkowe udogodnienia typu ręcznik, czy zestawy kosmetyczne typu szampon, czy żel pod prysznic. Są one oczywiście nie za duże, dlatego zawsze mamy zapas swoich w małych buteleczkach (płyny w bagażu podręcznym max do 100 ml), ale jeszcze nigdy nie mieliśmy problemu, żeby nam coś  zabrakło. W razie potrzeby bez problemu można wybrać się do pobliskiego supermarketu i znaleźć coś, co nam będzie potrzebne. Obostrzenia dotyczące płynów działają bardzo mobilizująco. Chcąc zmieścić się w regulaminowych 100 ml zabieramy ze sobą kosmetyki, które naprawdę potrzebujemy, co pozwala nam zaoszczędzić troszkę miejsca.

Kluczową w przypadku takich wyjazdów kwestią jest kwestia ubrań. To one zazwyczaj zajmują najwięcej miejsca w bagażu i to ich potrzebujemy najwięcej. Oczywiście nie warto rezygnować z pięknych outfitów, czy ograniczać się do jednej pary spodni. Sztuką w tym wszystkim jest dopasować liczbę ubrań tak, aby nie zabierać ze sobą nadprogramowych sztuk. Od pewnego czasu dokładnie rozplanowuję, co ze sobą zabrać i co mi posłuży konkretnego dnia wyjazdu. Dzięki temu nie zabieram, ani za dużo, ani za mało. Warto również zwrócić uwagę, aby najgrubsze i najwięcej zajmujące miejsca ciuchy ubrać na siebie w dniu podróży. Dzięki temu nie będą one musiały zmieścić się w plecaku, aby pojadą z nami na ukochany wyjazd. Jednak niezależnie od tego, co ostatecznie zdecydujemy się zabrać najważniejsze jest odpowiednie ułożenie plecaka. Ubrania dobrze zawinięte w rulonik nie pogniotą się i zajmą naprawdę niewiele przestrzeni. Koniecznie również trzeba pakować się, aby rzeczy, które być może trzeba będzie wyjąć z plecaka nie zostały ułożone na dnie. Sięgniecie po nie bez wywrócenia połowy zawartości bagażu może okazać się niemożliwe.

To tylko mały skrót, którym chcę pokazać Wam, że nie warto zamykać się w pewnych schematach, a podróżowanie tylko i wyłącznie z plecakiem jest jak najbardziej możliwe. Można dzięki temu zaoszczędzić sporo pieniędzy nie tracąc za grosz przyjemności z wyjazdu! To jak jesteście gotowi na podróż z plecakiem? A może juz próbowaliście takiego rozwiązania, czy jednak nie jest to opcja dla Was? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, do usłyszenia ;)


17:58 7 Comments

Witam kochani i od razu zabieram Was w kolejną podróż! Tym razem na celownik bierzemy naszego sąsiada - Ukrainę, ale oddalimy się od polskiej granicy o troszkę ponad 500 km, aby zobaczyć co do zaoferowania ma nam największe, zamieszkałe przez prawie 3 mln osób miasto. Kijów wcale nie jest najpopularniejszym miastem na Ukrainie wśród polskich turystów. Lwów z racji bliskości, a także wielu miejsc związanych z polską kulturą od lat jest na szczycie tego rankingu, ale tendencje coraz bardziej się zmieniają odkąd tanie linie lotnicze wprowadziły wiele połączeń właśnie do stolicy dzięki czemu podróż samolotem może być szybka, tania i przyjemna. Jednak pewnie wiele osób z Was słysząc nawet ogólnie informacje na temat Ukrainy mogłaby się zastanawiać, czy w Kijowie jest bezpiecznie. Czy ciągły konflikt na wschodzie kraju z Rosją odczuwalny jest dla mieszkańców innych części kraju, no i przede wszystkim dla turystów. Po naszych własnych odczuciach, a także rozmowach z mieszkańcami tej metropolii trzeba przyznać, że pomimo iz każdy zdaje sobie sprawę z obecnej sytuacji politycznej życie zwykłych mieszkańców toczy się normalnym tempem. Dlatego w obecnej sytuacji jest to miasto przyjazne i bezpieczne dla turystów, co nie znaczy, że nie warto zachować podstawowych zasad bezpieczeństwa, o których warto pamiętać przy każdej podróży. Jeśli nie wiecie jak przygotować się do wyjazdu na Ukrainę, chcielibyście wiedzieć jakie dokumenty zabrać, czy dowiedzieć się o obecnych cenach w tym kraju koniecznie zajrzyjcie do posta <LINK>, który będzie idealnym wprowadzeniem do takiej podróży! Teraz jednak czas na stolicę, tak więc sprawdźcie, co musicie zrobić podczas weekendu w Kijowie.



JAK DOJECHAĆ?

Zacznij od najlepszego obecnie sposobu, czyli lot samolotem. Ja wybrałam się do Kijowa bezpośrednio z Lublina i za loty w dwie strony zapłaciłam tylko 140 zł/os. Linia Wizz Air oferuje bezpośrednie loty praktycznie ze wszystkich największych miast z Polski, a ceny są naprawdę rewelacyjne! W Kijowie znajdują się dwa porty lotnicze. Główne lotnisko Boryspol oraz to, na którym najprawdopodobniej wylądujecie wybierając tanie linie lotnicze, czyli Żuliany. Na lotniskach dostępne jest bezpłatne wifi więc nie musicie się martwić, że zostaniecie bez kontaktu. Opcji dojazdu do centrum jest naprawdę mnóstwo od taksówek, po trolejbusy i marszrutki. Ceny są bardzo zróżnicowane i zaczynają się już od kilku złotych. Ja z mojego doświadczenia polecam Wam świetnie działające aplikacje jak Bolt i Uber. Są to bardzo popularne na Ukrainie środki transportu, a dzięki wifi na lotnisku bez problemu damy radę je zamówić bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Ja za przejazd z lotniska Żuliany do centrum zapłaciłam 15 zł, co po rozłożeniu na dwie osoby, a nawet więcej jest naprawdę minimalnym wydatkiem, a czas podróży jest o wiele szybszy niż komunikacją miejską. Oczywiście można również wybrać podróż samochodem jednak będzie ona trwała o wiele dłużej, a jej koszta mogą w cale nie okazać się mniejsze. Podstawową sprawą niezależnie od transportu jest paszport, zawsze pamiętajcie o tym dokumencie bo bez niego podróż na Ukrainę nie będzie możliwa.




GDZIE MIESZKAĆ?

Choć wiele osób uważa, że Ukraina jest krajem słabo rozwiniętym i na pewno ma rację, bo wiele osób wciąż nie ma szansy na normalny poziom życia. To jednak jak to często bywa, ogromne miasta żądzą się swoimi prawami. Ja miałam szczęście trafić na Ukrainie na osobę, która bardzo zachwyciła mnie swoim działaniem i spojrzeniem na świat. Była to założycielka hotelu Live Here Hotel Anita, która w wieku 24 lat oprócz hotelu ma również agencję wynajmującą apartamenty w Kijowie @bemyguest.kyiv. Oprócz tego sama prowadzi bloga, w którym zajmuje się ciekawymi innowacyjnymi projektami, takimi jak edukacyjna platforma dla przedsiębiorców i dla wszystkich zainteresowanych w rozwoju @bpeople_project. Tacy ludzie naprawdę potrafią zachęcić do działania! Jeśli jednak chodzi o sam hotel to jest to piękny hotelik w samym centrum Kijowa. Zaledwie 2 minuty od słynnego Majdanu (Placu Niepodległości). Zaledwie 3 pięknie urządzone pokoje, z których każdy zachwyca wyjątkowymi kolorami i klimatem, no i te pyszne śniadania w różnych stylach, które każdy może sobie wybrać dnia poprzedniego. Cena za noc to koszt około 70-80 euro. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani zobaczcie piękne zdjęcia z tego miejsca. 






CO ZOBACZYĆ?

No i teraz przejdźmy do najważniejszej sprawy, czyli tego co w Kijowie trzeba zobaczyć. Dzięki dobrze zorganizowanym 3 liniom metra poruszanie się po mieście jest łatwe i przyjemne. Jednorazowy przejazd to koszt 8 UAH (1,27 zł) biletem jest plastikowy żeton, który umieszczamy w bramkach przy ich przekraczaniu. Jest też możliwość wykupienia karty, którą będziemy mogli doładować odpowiednią kwotą jeśli wiemy, że będziemy podróżować tym środkiem transportu dosyć często. Same stacje metra są położone bardzo głęboko, ze względu na to, że były budowane z myślą o byciu schronami przeciwatomowymi. Jedna ze stacji Arsenalna znajduje się 105 metrów pod powierzchnią ziemi, dzięki czemu jest najgłębszą stacją metra na świecie. Podróż ruchomymi schodami zajmuje tam około 5 minut, co często trwa dłużej niż podróż samym metrem. Jednym z najbardziej znanych miejsc jest pomnik Matki Ojczyzny znajdujący się nad brzegiem Dniepru, a także położona w bliskiej okolicy Ławra Peczerska. Sam Kijów słynie z pięknych cerkwi bogato zdobionych, z cudownymi i często ozobionymi złotem kopułami. Do najbardziej znanych budynków, które koniecznie trzeba odwiedzić zaliczają się: Sobór Mądrości Bożej, Cerkiew Św. Andrzeja oraz Monaster Św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. Koniecznie również należy wybrać się na spacer po głównej ulicy Kijowa, czyli słynnej Chreszczatyk, pięknie odnowionej po wojennych zniszczeniach. Taki spacer możemy zacząć na wspominanym już Placu Niepodległości, czyli słynnym Majdanie, który kilka lat temu zasłynął z krwawych starć obywateli z policją. Dzisiaj nie ma już śladów po walkach, jednak pamięć o poległych wciąż jest pielęgnowana. Warto również odwiedzić miejsca ciekawej architektury takie jak Złota Brama, Dom z Chimerami, czy Park Pejzażna Aleja,  jak widzicie nie sposób się tutaj nudzić, a to przecież tylko mały ułamek wyjątkowych miejsc tej metropolii. W ostatnim czasie bardzo mocno wzrosło zainteresowanie wycieczkami do pobliskiego Czarnobyla, słynącego z wybuchu elektrowni atomowej w 1986 roku. Aby wybrać się w tamte rejony niezbędne jest specjalne pozwolenie, ale nie martwcie się z Kijowa organizowanych jest mnóstwo wycieczek, które pozwolą Wam zobaczyć to niezwykłe miejsce. Jednak z powodu zwiększonego zainteresowania po premierze serialu Netflixa "Czarnobyl" ceny takiego wyjazdu oscylują w okolicach 100 dolarów i oczywiście zwiększają się wraz z dodatkowymi atrakcjami. Nie zapominajmy o pysznościach, które czekają na nas na Ukrainie! Warto poznawać nowe smaki, a ja z mojej strony polecam Wam pyszne croissanty z Lviv Croissant, pyszne desery w Lviv Handmade Chocolate oraz dla miłośników alkoholi wyśmienite piwo kraftowe od Piwnej Dumy. 



Jak widzicie lista jest dosyć pokaźna, co sprawia, że na pewno będzie to weekend pełen wrażeń, a jeśli macie ochotę zostać na dłużej to z pewnością nie będziecie się nudzić. Ukraińska kultura jest bardzo barwna i ciekawa, miasta Kijowa żyją wieczorami, a rano koniecznie wybierzcie się na targ ze świeżymi owocami i warzywami! I pomimo, że ceny nie będą zbytnio różniły się od tych w Polsce to nie czekajcie, ani chwili dłużej i już teraz zarezerwujcie kolejny wyjazd. Rezerwując nocleg na bookingu możecie skorzystać z mojego kodu zniżkowego <LINK> dzięki niemu przy rezerwacji za minimum 350 zł dostaniecie 50 zł zwrotu na swoje konto po powrocie z wyjazdu! Ja tymczasem zostawiam Was z pięknymi zdjęciami z tego wyjątkowego miejsca. Dajcie znać jak Wam się podobają i czy już kiedyś byliście w Kijowie? ;)





15:00 20 Comments
Older Posts

About me

About Me


Cześć, jestem Kasia i zapraszam Cię do mojego świata pełnego barwnych podróży, modowych stylizacji i całego życia! Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej

Follow Us

Labels

Barwne Stylizacje Barwne poarady barwne gotowanie barwne jedzenie barwne kosmetyki barwne podóże

recent posts

Blog Archive

  • ▼  2026 (6)
    • ▼  lip 2026 (2)
      • Food guide - północ Chorwacji
      • Girls trip to Venice!
    • ►  cze 2026 (1)
    • ►  mar 2026 (2)
    • ►  lut 2026 (1)
  • ►  2025 (14)
    • ►  paź 2025 (1)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (4)
    • ►  lip 2025 (2)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (2)
    • ►  lut 2025 (1)
    • ►  sty 2025 (2)
  • ►  2024 (8)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  wrz 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (2)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  kwi 2024 (1)
    • ►  mar 2024 (2)
  • ►  2023 (11)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  lip 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (1)
    • ►  lut 2023 (1)
    • ►  sty 2023 (5)
  • ►  2022 (30)
    • ►  gru 2022 (1)
    • ►  lis 2022 (1)
    • ►  paź 2022 (1)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (2)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (4)
  • ►  2021 (54)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (1)
    • ►  paź 2021 (2)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (6)
    • ►  lip 2021 (5)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (8)
    • ►  kwi 2021 (7)
    • ►  mar 2021 (5)
    • ►  lut 2021 (4)
    • ►  sty 2021 (7)
  • ►  2020 (86)
    • ►  gru 2020 (6)
    • ►  lis 2020 (5)
    • ►  paź 2020 (5)
    • ►  wrz 2020 (5)
    • ►  sie 2020 (8)
    • ►  lip 2020 (8)
    • ►  cze 2020 (8)
    • ►  maj 2020 (9)
    • ►  kwi 2020 (9)
    • ►  mar 2020 (8)
    • ►  lut 2020 (8)
    • ►  sty 2020 (7)
  • ►  2019 (92)
    • ►  gru 2019 (10)
    • ►  lis 2019 (6)
    • ►  paź 2019 (9)
    • ►  wrz 2019 (8)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (6)
    • ►  maj 2019 (8)
    • ►  kwi 2019 (9)
    • ►  mar 2019 (9)
    • ►  lut 2019 (7)
    • ►  sty 2019 (5)
  • ►  2018 (76)
    • ►  gru 2018 (7)
    • ►  lis 2018 (7)
    • ►  paź 2018 (6)
    • ►  wrz 2018 (6)
    • ►  sie 2018 (5)
    • ►  lip 2018 (5)
    • ►  cze 2018 (6)
    • ►  maj 2018 (6)
    • ►  kwi 2018 (5)
    • ►  mar 2018 (8)
    • ►  lut 2018 (7)
    • ►  sty 2018 (8)
  • ►  2017 (105)
    • ►  gru 2017 (7)
    • ►  lis 2017 (7)
    • ►  paź 2017 (12)
    • ►  wrz 2017 (12)
    • ►  sie 2017 (13)
    • ►  lip 2017 (10)
    • ►  cze 2017 (9)
    • ►  maj 2017 (6)
    • ►  kwi 2017 (8)
    • ►  mar 2017 (8)
    • ►  lut 2017 (7)
    • ►  sty 2017 (6)
  • ►  2016 (90)
    • ►  gru 2016 (6)
    • ►  lis 2016 (9)
    • ►  paź 2016 (9)
    • ►  wrz 2016 (8)
    • ►  sie 2016 (9)
    • ►  lip 2016 (9)
    • ►  cze 2016 (6)
    • ►  maj 2016 (8)
    • ►  kwi 2016 (6)
    • ►  mar 2016 (8)
    • ►  lut 2016 (8)
    • ►  sty 2016 (4)
  • ►  2015 (69)
    • ►  gru 2015 (4)
    • ►  lis 2015 (4)
    • ►  paź 2015 (6)
    • ►  wrz 2015 (4)
    • ►  sie 2015 (9)
    • ►  lip 2015 (7)
    • ►  cze 2015 (4)
    • ►  maj 2015 (6)
    • ►  kwi 2015 (7)
    • ►  mar 2015 (7)
    • ►  lut 2015 (5)
    • ►  sty 2015 (6)
  • ►  2014 (30)
    • ►  gru 2014 (2)
    • ►  lis 2014 (4)
    • ►  paź 2014 (6)
    • ►  wrz 2014 (1)
    • ►  sie 2014 (3)
    • ►  lip 2014 (3)
    • ►  cze 2014 (6)
    • ►  maj 2014 (2)
    • ►  mar 2014 (1)
    • ►  lut 2014 (1)
    • ►  sty 2014 (1)
  • ►  2013 (6)
    • ►  gru 2013 (2)
    • ►  sie 2013 (1)
    • ►  lip 2013 (1)
    • ►  kwi 2013 (1)
    • ►  mar 2013 (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  sie 2012 (2)
    • ►  lip 2012 (1)
    • ►  kwi 2012 (1)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose