Neapol to wyjątkowe miejsce pod wieloma względami. Dla jednych będzie to prawdziwy raj, a dla innych wręcz śmietnisko. Na początku ciężko zrozumieć, czym kierowali się założyciele tego miasta budując je pod wciąż aktywnym wulkanem. Jednakże na przestrzeni lat stało się ono drugą, co do ilości mieszkańców metropolią w całej Italii. Obecnie zamieszkuje ją około 3 miliony mieszkańców, a ich ilość ciągle zwiększa się tak, jak przybywa nowych śmieci na ulicach tego miasta. Żeby szczerze ocenić, czy podoba nam się to miejsce trzeba po prostu spędzić tam trochę czasu. Typowy klimat południowych Włoch, otwartość i energia mieszkańców, a także przepyszna pizza, czy espresso będące stałym porannym napojem Neapolitańczyków. Łtawo się w tym miejscu zakochać poprzez wspniałe widoki i cudowną otoczkę. Niestety z racji wpływów mafii wywóz śmieci w Neapolu jest bardzo utrudniony, dlatego zalegają na ulicach i chodnikach i ciągle ich przybywa. Za tym często idzie też przykry zapach, który niestety może niktórym przeszkadzać. Jest to miasto pełne kontrastów. Dzielnice biedy, a obok wielkie nowoczesne budowle. Jednakże polecam serdecznie wszystkim, żeby wybrać się do Neapolu, aby poczuć kulturę południowych Włoch. Stacje metra będące zarazem galeriami sztuki, zamki górujące nad miastem, czy też ogromy port to tylko niektóre z głównych atrakcji. W Neapolu wszystko się zmienia, to miasto nie milknie nigdy, a główne uliczki przepełnione są od turystów od rana do poźniej nocy, a na to wszystko niezmiennie o wielu wielu lat spogląda z góry Wezuwiusz! :D Zostawiam Was z paroma fotkami z wyjazdu, dajcie znać co o nich sądzicie? ;)
Na długi weekend wybrałam się do Wrocławia! Pewnie większość z was tam była ale z mojej strony polski czyli z Lublina jedzie się aż ponad 8 godzin pociągiem! Uwielbiam podróże pociągiem, naprawdę! Ale 8 godzin to zdecydowanie za długo! No nic koniec narzekania! Mam dla was dzisiaj krótka fotorelacje (no w sumie nie taką krótką bo zdjęć będzie dużo!!) z mojego wypadu :) Od razu powiem że jadąc z Lublina do Wrocławia, czuję się tam całkiem inna atmosferę, inni ludzie i całkiem inne miasto. Prawie jak inny kraj a jednak ten sam. Ja przyjechałam w czwartek wieczorem i wybraliśmy się na dłuugi spacer po centrum i okolicach i w sumie od razu poszłam spać ale za to następny dzień gdzie wstaliśmy rano poszliśmy na sky tower później wróciliśmy na śniadanie (mieliśmy iść po zakupy ale po drodze dopadł nas pomysł żeby iść na sky tower :-) ) następnie do zoo! Naprawdę nie zdawałam sobie sprawy jakie ono jest wielkie haha chodziliśmy tam kilka godzin a chodzilibyśmy dłużej ale złapał nas deszcz wiec tramwajem wróciliśmy do domu i później wieczorem wybrałam się znowu na spacer po mieście i był on baardzo długi ale Wrocław w nocy jest wspaniały! Następnego dnia moje nogi były naprawdę w opłakanym stanie a zaczęliśmy szukać polinki (kolejka nad odrą) która była oddalona jakieś 2km i oczywiście na piechotkę no i po jakimś czasie znaleźliśmy ją i pojechaliśmy na drugą stronę odry. No i tam w sumie nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy a bateria w telefonie poległa ale na szczęście mili ludzie są w śród nas i tak wylądowałam w Pasażu Grunwaldzkim na zakupach haha :-) No i w niedziele poszliśmy na mecz Śląsk Wrocław vs Cracovia Kraków. Niestety było dość mało ludzi ale i tak atmosfera i doping dla Śląska cudo! No i w poniedziałek w pociąg i do Lublina! Na szczęście w podróży powrotnej spotkałam naprawdę fajnych ludzi co bardzo umiliło podróż! :-)
A wy, byliście we Wrocławiu? Jak wam się podobał? :-)
10:01
16
Comments