facebook instagram youtube
  • Strona Główna
  • Stylizacje
  • Kosmetyki
  • Gotowanie
  • Podróże
  • BARWNE TRAVEL

Barwne Stylizacje


Dzień dobry kochani! Jak bardzo się cieszę, że mogę wrócić do Was z postem z kolejnego jakże niezwykłego miejsca! Moja ostatnia podróż skierowała mnie na południe Francji i to właśnie pod koniec października w pełni odkryłam, że Lazurowe Wybrzeże potrafi rozkochać w sobie także poza sezonem i że warto się choć raz w życiu w tutejsze regiony wybrać. W najbliższym czasie planuje pokazać Wam w serii postów jak różnorodne i malownicze miejsca tutaj znajdziecie wraz oczywiście z niezbędnymi praktycznymi szczegółami i wskazówkami! Na początek zabieram Was do
Sainte-Maxime, czyli niewielkiej turystycznej miejscowości, w której zaczęła się nasza tegoroczna, francuska przygoda.


JAK DOJECHAĆ?

Warto tutaj zacząć, że głównym portem lotniczym w rejonie Cote d'Azur jest lotnisko NCE w Nicei. Z Polski dolecimy tutaj liniami Wizz Air z Warszawy oraz Krakowa, a także polskim LOT-em. My za podróż z Warszawy zapłaciliśmy 70 zł od osoby w jedną stronę. Co biorąc pod uwagę, że pogoda w paźdźierniku była wręcz taka sama jak nad naszym morzem w wakacje to śmiało można uznać tę cenę za wyjątkowo okazyjną (bilety kupiliśmy pod koniec lipca).

Jeśli chodzi o samo lotnisko to posiada ono dwa terminale, które są skomunikowane ze sobą darmowym transportem (tramwaj oraz autobus), dodatkowo za darmo dojedziemy także tramwajem
(nr 2 i 3) na stację Grand Arenas, która znajduje się bezpośrednio przy stacji pociągowej. Pamiętajcie, że jeśli będziecie chcieli się kierować tramwajem do centrum Nicei musicie wykupić i skasować odpowiedni bilet. 


Aby dostać się do Sainte-Maxime (90 km od lotniska) możemy zdecydować się na opcje pociąg + autobus lub autobus + autobus. Oczywiście możemy również wypożyczyć auto, które pod koniec sezonu są zdecydowanie tańsze. Jednak pamiętajcie o kwestii parkingów, które praktycznie w każdym mieście na Lazurowym Wybrzeżu są dodatkowo płatne. Bezpośrednio po wyjściu z hali przylotów terminala 2 trafiamy na dworzec autobusowy, skąd odjeżdza bus nr 3003 do Saint-Raphael (cena biletu 20 EUR). Nie kursuje zbyt często, odjeżdża 5 razy dziennie o 9:00. 11:30, 13:30, 15:45 i 19:30 a podróż trwa około 1 godz. 15 min. My jednak zdecydowaliśmy się na tańszą i szybszą opcję, czyli skorzystaliśmy z pociągu. Na stronie <KLIK> możecie sprawdzić dokładne rozkłady połączeń,
a także kupić bilet, choć na każdej stacji znajdują się biletomaty lub okienka ze sprzedażą. My za bilet do Saint-Raphael zapłaciliśmy 12,30 EUR więc różnica jest naprawdę znacząca, a podróż trwała koło 40 minut (jeśli traficie na TGV to bilety będą w okolicach 15 EUR).
Stacje w Saint-Raphael położone są obok siebie więc niezależnie od środka transportu bez problemu uda się przesiąść w autobus nr 7601 kursującu do Saint-Tropez. Bilety za 3 EUR kupujemy u kierowcy i w pół godziny dojeżdżamy do naszego miejsca docelowego, czyli Sainte-Maxime. Co ważne u każdego kierowcy można płacić kartą dzięki temu nie potrzebowaliśmy żadnej gotówki na tym wyjeździe. Operatorem busów jest ZOU! która posiada swoją aplikację, ale dla nas była ona bardzo nieprzyjemna do korzystania. Rozkłady są na przystankach więc warto sobie zrobić zdjęcie. 

GDZIE SPAĆ? 
W Sainte-Maxime zatrzymaliśmy się w niewielkim, rodzinnym hotelu Le Revest, położonym zaledwie 2 minuty spacerem od plaży, przystanku autobusowego i kasyna będącego centralnym punktem miasteczka. Jest to piękne miejsce, w którym znajdziecie pokoje wyposażone w najpotrzebniejsze urządzenia, pyszne śniadania na dobry początek dnia oraz w sezonie letnim na dachu znajduje się strefa relaksu z leżakami oraz basenem. Dodatkowo warto wspomnieć o przemiłych właścicielach, którzy dbają o każdy szczegół podczas przyjazdu. W budynku hotelu znajduje się również ich własna kawiarnia, w której możecie usiąść na kawę robiąc przerwę od zwiedzania. Hotel jest z pewnością przykładem świetnego stosunku jakości do ceny, co pozwala nam na zwiedzanie zatoki Saint-Tropez z miejsca położonego dosłownie po drugim brzegu tego słynnego miasta. Koniecznie sprawdźcie ofertę na stronie <KLIK> lub na bookingu. Hotel otwarty jest przez cały rok za wyjątkiem stycznia.




CO ZOBACZYĆ?

Miasteczko, do którego Was zaprosiłam jest jednym z piękniejszych, nadmorskich kurortów w tamtej okolicy. Piaszczysta plaża, lazurowa woda i zadbane uliczki, w których można zjeść obiad lub wypić dobrą kawę. Warto jednak Sainte-Maxime potraktować jako miejsce wypadowe niezależnie, czy będziecie podróżować własnym samochodem, czy komunikacją miejską. Przede wszystkim Port Grimaud oraz Saint-Tropez to najpiękniejsze miejsca w okolicy, które koniecznie trzeba odwiedzić, ale o nich opowiem Wam dokładniej w kolejnych odsłonach przewodnika po Lazurowym Wybrzeżu!

Dajcie znać jak Wam się podoba post oraz czy mieliście okazję być w tych okolicach na południu Francji, a jeśli nie to koniecznie pomyślcie o takim wyjeździe ;)




12:43 4 Comments


Dzień dobry Moi Drodzy! Idzie wiosna, a wraz ze słoneczną pogodą jak zwykle nabieramy więcej chęci do działania! W końcu można odrzucić na bok puchowe i grube kurtki i założyć coś lżejszego i bardziej przyjemnego. Jak zawsze na początku wiosny świat zaczyna atakować nas z każdej strony nowymi trendami. Ja natomiast mam dla Was zestawienie jeszcze w paryskim stylu i nie jest to przypadkowe, bo zdjęcia rzeczywiście zrobiliśmy w Paryżu i musiały chwilkę poczekać na swoją kolej.
13:32 10 Comments


Witajcie kochani! Cieszę się, że znowu zajrzeliście do mojego małego, podróżniczego świata. Mam nadzieję, że i tym razem nie opuścicie go zawiedzeni, tym bardziej, że zabieram Was dziś ze sobą w podróż do miasta wręcz kultowego, nazywanego stolicą mody, słynącego z chrupiących bagietek, czerwonych beretów no i oczywiście rozsławionej na cały świat wieży. Gdy w 2020 roku pierwszy raz odwiedziłam Paryż to wiedziałam, że nie jest to miejsce, któremu wystarczy się raz dobrze przyjrzeć i można poczuć się nasyconym. Gdy zaczynasz odkrywać jego tajemnice nagle okazuje się, że wsiąkłeś w nie tak mocno, że już tak łatwo się od niego nie uwolnisz. Tak było ze mną, gdy rok później wracałam do stolicy Francji nie mniej podekscytowana niż za pierwszym razem. A nawet muszę przyznać, że ten drugi raz był jeszcze lepszy niż ten pierwszy, gdy zauroczenie niosło przez uliczki od jednego miejsca po drugie. Tym razem miałam więcej czasu je celebrować i choć mój krokomierz bił rekordy odległości to z czystym sumieniem stwierdzam, że nie żałuję żadnego kroku. Tak więc zapraszam Was na mój subiektywny przewodnik, w którym mogę Was zapewnić nie zabraknie praktycznych informacji, niecodziennych inspiracji oraz moich, własnych przemyśleń.



JAK DOJECHAĆ?

Tutaj sprawa jest naprawdę prosta i wcale nie musi być droga. Warto zacząć od tego, że Paryż obecnie ma 2 lotniska (Orly i CDG). Są one położone znacznie bliżej miasta niż niedawno skreślone z listy paryskich lotnisk ze względu odległości od miasta (Beauvais). Na to ostatnie lata głównie Ryanair i bilety z pewnością są tanie, jednak należy się przygotować na dodatkowe koszta oraz zapas czasu, aby dojechać 60 km do samego Paryża. Ja zdecydowanie mogę Wam polecić moją opcję, którą wybrałam podczas tej podróży, jak i w zeszłym roku. Za loty Warszawa Okęcie WAW - Paryż Orly ORY zapłaciliśmy 50 zł/os. w jedną stronę. Cena jak widzicie bardzo okazyjna, pamiętajcie, że jest to jednak cena z małym bagażem podręcznym. Jeśli chodzi o linie to była to linia Wizz Air i biorąc pod uwagę, że w podobnej cenie można nią dolecieć na lotnisko Orly stawiam ją zdecydowanie ponad Ryanairem. Jednak zapytacie co dalej, gdy już znajdziemy się na paryskim lotnisku. Do centrum w najbardziej ekonomicznej opcji da się dojechać za 3,80 euro! Na lotnisku wybieramy autobus lini 183 lub tramwaj nr 7. Autobus odjeżdża praktycznie spod samego terminala jednak podróż nim trwa ponad godzinę i jest to popularny środek komunikacji wśród lokalnych mieszkańców przez to jest dosyć pełny. Dojeżdżając na końcową stację możemy już przesiąść się w linie metra numer 7. Bilet na autobus to koszt 1,90 euro i taki sam drugi bilet na metro. Bilety można kupić w budce przy przystankach autobusowych przed lotniskowym terminalem. Do tramwaju trzeba przejść kawałek dalej kierując się oznakowaniem, jednak podróż tramwajem jest zdecydowanie przyjemniejsza i szybsza, bo trwa około 40 minut. Tak samo na stacji końcowej przesiadamy się w metro numer 7. Jeśli zależy Wam na szybszym dotarciu do miasta to możecie wybrać Orlybus (8 euro), którym w 35 minut dojedziecie do Denfert - Rochereau i tam będziecie mogli przesiąść się w metro. Jeszcze jedną alternatywą jest skorzystanie z kolejki Orlyvar oraz pociągu  RER B. Z pewnością jest to najszybszy sposób, żeby dostać się do ścisłego centrum (w około 50 minut). Koszt takiej podróży to 12,05 euro. 

Skoro przybliżyliśmy sobie dojazd do miasta to warto wspomnieć o poruszaniu się po nim. Paryż jest genialnie skomunikowanym miastem, a na jego środki transportu oprócz autobusów i tramwajów składa się aż 16 linii metra! Każda ma swój odpowiedni numer, a także kolor na mapach. Dodatkowo w cenie biletów metra możemy korzystać z kolejek RER w 1 strefie (czyli w granicach miasta), co jeszcze bardziej zwiększa nasze możliwości. Pojedynczy papierowy bilet to koszt 1,90 euro na którym możemy poruszać się różnymi liniami przez 1,5h do momentu opuszczenia metra. Istnieją też opcje długoterminowe. I tym sposobem bilet jednodniowy na 1-2 strefę to koszt 7,50 euro. My tym razem zdecydowaliśmy się na opcję Paris Visite i wykupiliśmy możliwość podróżowania bez limitu po strefach 1-3 na 3 dni za 26,65 euro od osoby. Korzystaliśmy bardzo dużo z komunikacji miejskiej więc zdecydowanie polecam taką opcję jeśli planujecie dużo przemieszczać się po mieście. Proces zakupu jest bardzo prosty, automaty znajdują się na każdej stacji, a kartą zapłacimy w nich bez najmniejszych problemów. Warto dokładniej zapoznać się z informacjami dotyczącymi komunikacji miejskiej, aby dobrać jak najlepsze dla siebie rozwiązanie. 



GDZIE SPAĆ?

Tym razem zatrzymaliśmy się w 11 dzielnicy Paryża w stylowym miejscu ze znakomitą obsługą. Hotel Fabric znajduje się w pobliżu trzech stacji metra dzięki czemu sprawnie dostaniemy się w każdą część Paryża. Mi osobiście bardzo spodobało się genialnie wykończone wnętrze, a także bardzo przemiły personel. Sami mieliśmy okazję zamienić parę zdań z Panem, który w Polsce studiował i jak sam powiedział od razu poznał ten charakterystyczny język. W cenie pokoju jest oczywiście serwowane śniadanie w formie bufetu, a co trzeba przyznać bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło to dostęp do stolika herbaciano-kawowego dla wszystkich hotelowych gości przez cały czas pobytu za darmo. Jest to usługa rzadko spotykana w innych tego typu miejscach. Z dodatkowych usług możemy również odpłatnie skorzystać ze strefy spa. Warto również zwrócić uwagę na kolorowe motywy przewodnie każdego z pokoi, które bardzo pozytywnie nastrajały mnie na cały dzień. Dokładną ofertę znajdziecie na ich stronie internetowe <KLIK>





CO ZOBACZYĆ?


WIEŻA EIFFLA - charakterystyczny punkt miasta, o którym słyszał na pewno każdy. Wieża góruje nad miastem tym bardziej, że w jej pobliżu nie ma żadnych innych wysokich budynków. Znajduje się tuż przy przepływającej tamtędy Sekwanie, a spacer w jej stronę polecam Wam od strony Trocadero, skąd rozciąga się wyjątkowy widok. Dochodząc do wieży i mijając ją wkraczamy w tereny parku Champ de Mars (Pole Marsowe) który rozciąga się, aż pod Paryską Szkołę Wojskową. Oczywiście na Wieżę Eiffle można wjechać, a podziwiać krajobraz można z 3 platform widokowych. Najwyższe znajduje się na wysokości 276 metrów, druga 115 metrów, a najniższa na wysokości 57 metrów. Najdroższa opcja czyli wjazd na sam szczyt to koszt 25,90 euro, a najtańsza opcja czyli możliwość wejścia schodami na najniższy taras widokowy kosztuje 10,40 euro. Dodatkowo warto wybrać się pod nią wieczorem, gdy jej niezwykle piękne oświetlenie zdobi cały Paryż. Od godziny 21:00 o równych godzinach przez 5 minut trwają specjalne iluminacje więc warto wziąć to pod uwagę podczas zajeżdżania w tamte okolice.



LUWR - to kolejne wręcz magiczne miejsce na mapie Paryża. Ogromne muzeum, do którego wejście położone jest pod ziemią dzieli się na 3 części, a w każdej z nich znajdziemy najwybitniejsze dzieła z przeróżnych okresów przeszłości. Oczywiście najsłynniejszym eksponatem, który możemy tam spotkać jest "Mona Lisa" Leonardo da Vinci, tak bardzo rozsławiona na cały świat. Aby zobaczyć ją z bliska należy ustawić się w specjalnej kolejce, ale myślę, że jest to zdecydowanie warte poświęcenia czasu. Co ciekawe bilet wstępu dla mieszkańców Unii Europejskiej do 26 roku życia jest darmowy za okazaniem dowodu lub paszportu. Warto również dodać, że wejście do muzeum trzeba zarezerwować wcześniej na odpowiednią godzinę, nawet w przypadku darmowego biletu. Na zewnątrz Luwr zachwyca nas wyjątkową architekturą i słynną Piramidą, którą możecie kojarzyć choćby z filmu "Kod da Vinci". Z terenów muzeum warto przez Arc de Triomphe du Carrousel udać się na spacer do pięknych ogrodów Jardin des Tuileries. Na to wyjście przygotujcie sobie dobrych kilka godzin, bo jest co zwiedzać i podziwiać.


CHAMPS-ELYSEES (POLA ELIZEJSKIE) - to reprezentacyjna ulica Paryża wzdłuż, której odbywają się największe uroczystości i defilady. Łączy Plac Zgody z Placem Charles'a De Gaulle'a, na którym znajduje się równie słynny Łuk Triumfalny. Jest to bardzo chętnie odwiedzana przez turystów aleja ze względu na liczne kina, teatry, restauracje, czy sklepy. Spacerując tamtymi okolicami warto również zajść do Pałacu Elizejskiego przy którym znajduje się piękny ogród.

KATEDRA NOTRE DAME - Najsłynniejsza Katedra, która jeszcze niestety wciąż odczuwa skutki nie tak dawnego pożaru. Niestety obecnie wejście do środka jest niemożliwe z powodu ciągle trwających prac restauracyjnych, jednak warto podjechać w to miejsce choćby na chwilę, aby zobaczyć ją z zewnątrz. Tym bardziej, że znajduje się ona na wyspie! Dokładnie jest to Ile de la Cite, czyli wyspa powstała na Sekwanie, co jest dodatkową atrakcją dla słynnej XIII wiecznej Katedry.

PANTHEON - To miejsce poświęcone wybitnym ludziom. To tutaj spoczywają takie osoby jak Maria Skłodowska - Curie, Victor Hugo, czy Louis Braille. Piękny, ogromny budynek zachwycający zarówno od środka jak i z zewnątrz. Będąc w okolicy warto podjechać w to miejsce. Cena biletu wstępu to 7 euro/normalny i 4,50 euro/ulgowy.

BAZYLIKA SACRE-COEUR - jeden z najpiękniejszych kościołów w Paryżu z piękną białą kopułą oraz pięknymi witrażami i mozaikami w środku. Mając chwilę zdecydowanie warto podjechać i zobaczyć go na własne oczy. Znajduje się on na wzniesieniu, na które można dojechać kolejką za którą zapłacimy tyle, co za klasyczne bilety na metro, czy inną komunikację miejską.



WERSAL - Dokładnie to Pałac Wersalski, który przyciąga w tamte rejony najbardziej znajduje się 20 km od centrum Paryża, a nie posiadając własnego samochodu najlepszym sposobem jest skorzystanie z kolejki RER C. Pałac królewski, który od 1682 roku był siedzibą królów Francji jest symbolem monarchii absolutnej. Całość wykonana jest z ogromnym przepychem, dlatego co roku odwiedza to miejsce blisko 7 milionów turystów! Co do cen biletów to kosztują one w różnych konfiguracji około 20 euro w zależności od ilości atrakcji. Jednak i tutaj tak samo jak w Luwrze osoby do 26 roku pochodzące z krajów UE mają darmowy wstęp.

DISNEYLAND PARIS - jeśli chodzi o najsłynniejszy, europejski park to odsyłam Was do mojego oddzielnego posta z relacją z Disneylandu <KLIK>. Znajdziecie tam wszystkie niezbędne, praktyczne informacje.



OPERA GARNIER - opera znana obecnie również pod nazwą Palais Garnier. Wybudowana w latach 70 XIX w. po dziś dzień zachwyca swoim niezwykłym wnętrzem, ale także nietuzinkową architekturą z zewnątrz. Obecnie pomieścić może ono 2200 widzów plus 450 artystów. W pobliżu znajduje się słynna galeria handlowa Lafayette, w której oprócz ogromnej ilości butików z ekskluzywnymi markami możemy podziwiać panoramę całego Paryża z wyjątkowego tarasu widokowego na dachu, kolejny punkt obowiązkowy podczas zwiedzania miasta, a w dodatku wejście na taras jest darmowe.



MOULIN ROUGE - to jedne z najstarszych na świecie kabaretów, w którym po dzisiaj dzień odbywają się słynne na całą planetę przedstawienia w stylu belle epoque. To właśnie stąd pochodzi jeden z najbardziej znanych kankanów i można by rzec, że jest to symbol Paryża. Jeśli nie będziecie wybierać się na wieczorne przedstawienie (ceny zaczynają sie od ok. 100 euro za osobę) to warto przejechać się w tamte okolice, aby zobaczyć ten słynny czerwony budynek z charakterystycznym wiatrakiem. 



Podsumowując ten wyjazd muszę przyznać, że już teraz mam w głowie kolejną podróż do Paryża. Bo choć najważniejsze punkty już dawno zostały przeze mnie odkryte to cała magia tego miasta czyha na nas za każdym rogiem i to jest właśnie to, co najbardziej uwielbiam w stolicy Francji! Jeśli natomiast jesteście ciekawi, co warto zjeść i jakie restauracje odwiedzić podczas wyjazdu do Paryża koniecznie sprawdźcie post, który jakiś czas temu ukazał się tutaj na blogu <KLIK>. Dziękuję Wam, że wybraliście się ze mną choć na chwilę w podróż do wyjątkowej Francji i życzę Wam, aby w tym 2022 roku udało Wam się zrealizować Wasze plany i marzenia! Kto wie może to właśnie Paryż znajdzie się na tej liście ;)











11:22 14 Comments

Dzień dobry kochani! Dzisiaj będzie na pewno smacznie, inspirująco i oczywiście parysko. Postanowiłam przygotować dla Was mały food guide po różnego rodzaju miejscach w stolicy Francji, które zdecydowanie są godne polecenia. Nie zapomnijcie zapisać tej listy na wypadek wyjazdu do Paryża tym bardziej, że to przepiękne miasto potrafi zachwycić o każdej porze roku. 

Restaurant Mamma Mia
32 Av. Jean Baptiste Clement, 92100 Boulogne-Billancourt 
Najbliższe stacje metra (nr linii): Boulogne Jean Jaures (10), Porte d'Auteuil (10)

To była nasza pierwsza restauracja podczas tegorocznego wyjazdu do Paryża. Zachęceni świetnymi recenzjami i miłością do włoskiej kuchni wybraliśmy się do pobliskiej miejscowości Boulogne-Billancourt, w które czujesz się jakbyś był dalej w Paryżu, bo oprócz nazwy nie zmienia się kompletnie nic. Wnętrze lokalu zachwyca swoją pomysłowością, a przy tym jest bardzo przytulne. Jeśli chodzi natomiast o jedzenie to będzie to raj dla miłośników makaronów, pizzy, z bogatym wyborem win i innych alkoholi. Duże, sycące porcje przepięknie podane, którymi naje się praktycznie każdy. Świetne miejsce na obiad dla całej rodziny!




PNY Oberkampf
96 Rue Oberkampf, 75011 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Parmentier (3), Menilmontant (2)

Sieciówka PNY to świetne miejsce na burgerową kolację. Niech Was nie zmyli to, że to sieciówka, ponieważ lokale są świetnie zorganizowane, a jedzenie nie ma nic wspólnego z fast foodem. My zdecydowaliśmy się na Oberkampf, czyli miejsce najbliżej hotelu, w którym mieszkaliśmy i z największych plusów warto zaznaczyć czas oczekiwania na jedzenie. Tak szybkiej i sprawnej obsługi z pewnością się nie spodziewaliśmy, więc jeśli będziecie szukać czegoś na szybki lunch, czy kolacje koniecznie poszukajcie lokali PNY w swojej okolicy.





Neni Paris
12 Bd de Denain, 75010 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Gare du Nord (4,5)

Tym razem restauracja, która znajdowała się w budynku naszego hotelu 25hours Terminus Nord. Jak sama nazwa wskazuje mieści się on na przeciwko dworca kolejowego Gare du Nord, na który przyjeżdżają słynne pociągi Eurostar z Londynu. Można spotkać tam wiele osób pracujących na kolei, którzy upodobali sobie to miejsce na pyszne śniadanie, czy przerwę na lunch. Nie ma co się dziwić dostaniemy tam wszystko, co najlepsze we Francji, a dodatkowo zerknijcie na zdjęcie tytułowe, żeby zobaczyć ten przepiękny wystrój!



Tigermilk South-Pigalle
72 Rue du Faubourg Montmartre, 75009 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Notre Dame de Lorette (12), Le Peletier (7)

Jako, że nie lubi się kulinarnie ograniczać postanowiliśmy wybrać się do miejsca z jakże charakterystycznym meksykańskim jedzeniem. Tacosy, nachosy, steki oraz świetne koktajle w orzeźwiającym stylu. Same dania delikatnie różnią się od tych serwowanych w Meksyku smakiem, aczkolwiek myślę, że dla Europejczyków paryska wersja będzie nawet smaczniejsza. W samym Paryżu znajdziecie aż trzy restauracje Tigermilk, więc już wiecie gdzie udać się w poszukiwaniu kulinarnych wyzwań.








Hank Burger Paris Cadet
8 Rue Marguerite de Rochechouart, 75009 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Cadet (7)

Mamy tutaj jakiś wege miłośników? Jeśli tak z pewnością spodoba Wam się ta opcja. Czyli wegańskie burgery, które muszę przyznać próbowałam po raz pierwszy i na maksa mi posmakowały. Tym bardziej, że po ich zjedzeniu czułam się nasycona, ale o wiele lżej niż po ich klasycznych, mięsnych odpowiednikach. Wizytę w Hank Burger zaliczam zdecydowanie na plus, tym bardziej, że wszystko co możecie kupić w ich lokalach jest w 100% wegańskie.


Braun Notes Coffee
31-33 Rue de Mogador, 75009 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Trinite d'Estienne d'Orves (12), Chaussee d'Antin-La Fayette (7,9)

Gdy doszliśmy na miejsce naszym oczom ukazała się 10 osobowa kolejka do drzwi...tak to prawda wszyscy stali w kolejce do kawiarni, do której chcieliśmy się wybrać, a takie rzeczy są chyba tylko możliwe w Paryżu. Na szczęście zaraz parę osób weszło do środka i nasze oczekiwanie nie trwało za długo. Trzeba przyznać, że klimat tego miejsca idealnie odpowiada restauracjom i kawiarniom w stolicy Francji. Wąsko, ciasno, gęsto nastawione stolików i wszyscy siedzą blisko siebie, a co najważniejsze tutaj nikomu to nie przeszkadza, każdy jest miły, uśmiechnięty i z przyjemnością delektuje się wyjątkowym brunchem popijając to wyśmienitą kawą. Tosty z awokado i jajecznicą do tego łosoś, a na deser wyśmienite kokosowego desery. Ja byłam zachwycona i z przyjemnością wrócę do tego miejsca jak najszybciej!




Les Commeres
31 Rue Victor Massé, 75009 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Pigalle (2,12)

Kolejne miejsce i znowu zupełnie inne pyszności! Tym razem kuchnia specjalizująca się w pysznych i jakże pięknych tartach. Do tego menu pełne słodkich, ale także wykwintnych koktajli i przyznam się szczerze, że można by tam wieczorem przesiadywać godzinami. Tym bardziej przy tak fantastycznej i miłej obsłudze, która zaprezentowała nam jak wygląda proces tworzenia takiej piękności. Kto ma tak jak ja, że im ładniej wygląda posiłek tym większą ma się ochotę, aby go zjeść?




Boulangerie Bacillus
100 Rue des Dames, 75017 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Villers (2,3)

Jedna z najsłynniejszych paryskich piekarni, w której nie tylko dostaniecie wszystko co tylko sobie wymarzycie, ale możecie francuskich przysmaków spróbować na miejscu i usiąść przy niewielkim stoliku delektując się kawą i słodkimi croissantami! Miejsce stworzone dla mnie, bo jestem miłośniczką wszystkich słodkości, a do croissantów mam największą słabość. Naturalne dżemiki też robią robotę, nie ma więc co się dziwić, że przez czas który spędziliśmy w piekarni ciągle ktoś nowy wpadał na szybkie zakupy. 



C'est mon Donuts
83 Rue de Dunkerque, 75009 Paris
Najbliższe stacje metra (nr linii): Anvers (2)

Na koniec przygotowałam prawdziwą bombę dla wszystkich smakoszy! Mianowicie wyjątkowe donuty! Niech te zdjęcia mówią Wam same za siebie, ale potwierdzę Wam, że fotografie nie kłamią i przy takich słodkościach można po prostu poczuć się jak w raju.





14:24 8 Comments
Older Posts

About me

About Me


Cześć, jestem Kasia i zapraszam Cię do mojego świata pełnego barwnych podróży, modowych stylizacji i całego życia! Mam nadzieję, że zostaniesz tu na dłużej

Follow Us

Labels

Barwne Stylizacje Barwne poarady barwne gotowanie barwne jedzenie barwne kosmetyki barwne podóże

recent posts

Blog Archive

  • ▼  2026 (6)
    • ▼  lip 2026 (2)
      • Food guide - północ Chorwacji
      • Girls trip to Venice!
    • ►  cze 2026 (1)
    • ►  mar 2026 (2)
    • ►  lut 2026 (1)
  • ►  2025 (14)
    • ►  paź 2025 (1)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (4)
    • ►  lip 2025 (2)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (2)
    • ►  lut 2025 (1)
    • ►  sty 2025 (2)
  • ►  2024 (8)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  wrz 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (2)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  kwi 2024 (1)
    • ►  mar 2024 (2)
  • ►  2023 (11)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  lip 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (1)
    • ►  lut 2023 (1)
    • ►  sty 2023 (5)
  • ►  2022 (30)
    • ►  gru 2022 (1)
    • ►  lis 2022 (1)
    • ►  paź 2022 (1)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (2)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (4)
  • ►  2021 (54)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (1)
    • ►  paź 2021 (2)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (6)
    • ►  lip 2021 (5)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (8)
    • ►  kwi 2021 (7)
    • ►  mar 2021 (5)
    • ►  lut 2021 (4)
    • ►  sty 2021 (7)
  • ►  2020 (86)
    • ►  gru 2020 (6)
    • ►  lis 2020 (5)
    • ►  paź 2020 (5)
    • ►  wrz 2020 (5)
    • ►  sie 2020 (8)
    • ►  lip 2020 (8)
    • ►  cze 2020 (8)
    • ►  maj 2020 (9)
    • ►  kwi 2020 (9)
    • ►  mar 2020 (8)
    • ►  lut 2020 (8)
    • ►  sty 2020 (7)
  • ►  2019 (92)
    • ►  gru 2019 (10)
    • ►  lis 2019 (6)
    • ►  paź 2019 (9)
    • ►  wrz 2019 (8)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (6)
    • ►  maj 2019 (8)
    • ►  kwi 2019 (9)
    • ►  mar 2019 (9)
    • ►  lut 2019 (7)
    • ►  sty 2019 (5)
  • ►  2018 (76)
    • ►  gru 2018 (7)
    • ►  lis 2018 (7)
    • ►  paź 2018 (6)
    • ►  wrz 2018 (6)
    • ►  sie 2018 (5)
    • ►  lip 2018 (5)
    • ►  cze 2018 (6)
    • ►  maj 2018 (6)
    • ►  kwi 2018 (5)
    • ►  mar 2018 (8)
    • ►  lut 2018 (7)
    • ►  sty 2018 (8)
  • ►  2017 (105)
    • ►  gru 2017 (7)
    • ►  lis 2017 (7)
    • ►  paź 2017 (12)
    • ►  wrz 2017 (12)
    • ►  sie 2017 (13)
    • ►  lip 2017 (10)
    • ►  cze 2017 (9)
    • ►  maj 2017 (6)
    • ►  kwi 2017 (8)
    • ►  mar 2017 (8)
    • ►  lut 2017 (7)
    • ►  sty 2017 (6)
  • ►  2016 (90)
    • ►  gru 2016 (6)
    • ►  lis 2016 (9)
    • ►  paź 2016 (9)
    • ►  wrz 2016 (8)
    • ►  sie 2016 (9)
    • ►  lip 2016 (9)
    • ►  cze 2016 (6)
    • ►  maj 2016 (8)
    • ►  kwi 2016 (6)
    • ►  mar 2016 (8)
    • ►  lut 2016 (8)
    • ►  sty 2016 (4)
  • ►  2015 (69)
    • ►  gru 2015 (4)
    • ►  lis 2015 (4)
    • ►  paź 2015 (6)
    • ►  wrz 2015 (4)
    • ►  sie 2015 (9)
    • ►  lip 2015 (7)
    • ►  cze 2015 (4)
    • ►  maj 2015 (6)
    • ►  kwi 2015 (7)
    • ►  mar 2015 (7)
    • ►  lut 2015 (5)
    • ►  sty 2015 (6)
  • ►  2014 (30)
    • ►  gru 2014 (2)
    • ►  lis 2014 (4)
    • ►  paź 2014 (6)
    • ►  wrz 2014 (1)
    • ►  sie 2014 (3)
    • ►  lip 2014 (3)
    • ►  cze 2014 (6)
    • ►  maj 2014 (2)
    • ►  mar 2014 (1)
    • ►  lut 2014 (1)
    • ►  sty 2014 (1)
  • ►  2013 (6)
    • ►  gru 2013 (2)
    • ►  sie 2013 (1)
    • ►  lip 2013 (1)
    • ►  kwi 2013 (1)
    • ►  mar 2013 (1)
  • ►  2012 (4)
    • ►  sie 2012 (2)
    • ►  lip 2012 (1)
    • ►  kwi 2012 (1)

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obserwatorzy

Created with by ThemeXpose