Na pierwszy ogień idzie KREDKA NUDE (Lovely), którą już dawno chciałam kupić w celu przykrycia wszystkich niedospanych godzin. Używa się jej na linii wodnej oka, dobrze się rozprowadza i utrzymuje, ale moim zdaniem, nie daje jakiś spektakularnych efektów.
Drugą rzeczą jest coś, co widziałam na prawie każdy filmiku polecającym, co kupić na tej wyprzedaży, czyli FIXING POWDER (Wibo). Jest to puder transparentny, zdecydowanie lepszy od moich poprzednich pudrów transparentnych czy w kamieniu, a o którym można powiedzieć, że bardzo dobrze rozprowadza i utrzymuje nasz makijaż.
BAZA POD MAKE UP (Bielenda), w której intrygowały mnie od zawsze perełki w środku. Osobiście uwielbiam takie bazy i doceniam ich ogromną role w naszym make upie, a ta była naprawdę dobrym wyborem. Niestety jej jedyną wadą jest, że tak szybko znika z pudełka.
Przedostatnią rzeczą jest ROZŚWIETLACZ (Lovely) w odcieniu gold. Pokazywałam już go kiedyś na blogu w odcieniu silver, ale gold zdecydowanie bardziej pasuje do koloru mojej cery. Co do jakości to pewnie większość z Was wie, że pomimo niedużej ceny ma bardzo zadowalające efekty. Niestety, gdy wchodziłam do domu wypadł mi z siateczki i pękł. Jeśli ktoś z Was zna sposoby na odratowanie to podzielcie się nimi w komentarzach!
Ostatnia rzecz, czyli znany wszystkim TUSZ LASH SENSATIONAL, który pierwszy raz zastosowałam u koleżanki, ale nie przypadł mi do gustu. Lecz po jej ciągłych wychwalających opiniach postanowiłam zakupić go dla siebie i teraz wiem, że to była świetna decyzja! Moje rzęsy nigdy wcześniej nie były tak długie, a jego dodatkowym plusem jest to, że nie osypuje się. Od dziś stał się moim ulubionym tuszem.
Podzielcie się ze mną swoimi opinia o tych kosmetykach! No i czy Wy mieliście przygody na wyprzedaży w Rossmannie? ;)