Dzisiaj zapraszam Was w małą podróż w przeszłość, której natchnieniem są zdjęcia, które udało mi się dla Was zrobić podczas ostatniej podróży do Warszawy. I choć sama urodziłam się chwilę przed początkiem XXI w. to wiem, że nie tylko ja pośród osób w podobnym wieku uwielbiam czerpać wzorce z wcześniejszych dekad. Zapytacie o jakich wzorcach mówię, bo przecież PRLowski fiat 125p nie brzmi zachęcająco, aby z powrotem wracać w czasy sklepowych kolejek i produktów na kartki (choć osobiście tego nie doświadczyłam) to jednak w przeszłości jest coś takiego, że to co było złe bardzo szybko zapominamy, a te piękniejsze chwile prędzej czy później do nas powrócą. Może to i źle, bo przecież, gdybyśmy pamiętali o naszych potknięciach to doświadczeni życiem nigdy więcej byśmy ich nie popełniali. Jednak los bywa przekorny, ale przecież nie o tym chciałam dzisiaj Wam napisać. Gdy pierwszy raz spojrzałam na żółte taksówki rozproszone pod Pałacem Kultury (chcąc nie chcąc największą pamiątką PRL-u) pomyślałam sobie, że to taki nasz mały Nowy Jork i choć może to wydawać się śmieszne bardzo mnie ten widok zainspirował! Bo przecież doświadczając przeróżnych kultur, stylów i bodźców sami stajemy się ciekawszymi ludźmi. Uczymy się, doceniamy nowe rzeczy, wyciągamy coraz to inne wnioski i kształtujemy siebie, ale i przyszłe pokolenia.
Zastanawiając się na tym wszystkim po prostu się uśmiechnęłam myśląc sobie o tym jakie to szczęście, że mam możliwość realizować siebie w tak wielu dziedzinach, które kocham i cieszę się, że mogę dzielić się z Wami tym, co jest bardzo ważną częścią mojego życia. Dlatego jeśli zajrzałeś tu po raz pierwszy, czy robisz to częściej lub regularnie dziękuję Ci. Niezależnie, czy robisz to, żeby zobaczyć zdjęcia, czy czytasz dokładnie każdego posta, czy interesują Cię podróże, czy moda. Dziękuję Wam i po prostu zostawiam Was z ostatnimi zdjęciami, inspirujcie się i bądźcie inspiracjami dla innych ;)